Wszystko zaczęło się od poruszającego wpisu, który Joanna Racewicz opublikowała 1 listopada. Dziennikarka, jak co roku, oddała hołd swojemu mężowi, który zginął pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku. Zamiast zadumy i szacunku, pod adresem zmarłego oraz samej dziennikarki padły słowa, które trudno objąć rozumem. Reakcja gwiazdy była natychmiastowa i stanowcza.
Insynuacje o rozwodzie i romansie
Joanna Racewicz nie ukrywa, że skala nienawiści, jaka wylała się w komentarzach na jednym z portali, po prostu ją poraziła. Internauci, podając się za osoby rzekomo zorientowane w jej życiu prywatnym, zaczęli rozpowszechniać historie o kryzysie w jej małżeństwie, który miał mieć miejsce tuż przed katastrofą. W sieci zaroiło się od plotek o separacji, planowanym rozwodzie, a nawet romansach. Dziennikarka podkreśla, że to całkowicie zmyślone opowieści ludzi, których nigdy nie było w jej życiu.
Zobacz: Na grobie męża Joanny Racewicz znajduje się wyjątkowy symbol. Poruszające upamiętnienie [ZDJĘCIA]
– Do hejtu, który dotyka mnie, przywykłam. Do podłości, która sięga grobu – nie. Zmarli nie mogą zaprotestować. Nie mogą się obronić. Dlatego ja to zrobię – zapowiedziała wzburzona dziennikarka w mediach społecznościowych.
Sprawa trafi do kancelarii prawnej
Dla Joanny Racewicz granica została przekroczona. Gwiazda zaznacza, że o ile potrafi ignorować ataki na własną osobę, o tyle nie pozwoli na szarganie pamięci ojca swojego syna. Dziennikarka wprost nazywa zachowanie internautów okrucieństwem i domaga się dowodów na stawiane jej publicznie zarzuty. – Jeżeli ktoś publicznie wypisuje oskarżenia, niech ma odwagę przedstawić dowody. Prawdziwe dowody. Nie domysły. Nie zasłyszane historie. Nie kolejne anonimy – apeluje Racewicz.
Sprawdź: Gorzkie słowa Joanny Racewicz. Pokazała wieńce od Nawrockiego i Tuska na śmietniku
Wszystko wskazuje na to, że autorzy oszczerczych komentarzy mogą mieć poważne kłopoty. Dziennikarka poinformowała, że swój ostatni wpis i dalsze kroki konsultowała już z kancelarią prawną. Jak podkreśliła, Paweł Janeczek, który zginął tragicznie jako oficer BOR, wciąż ma prawo do poszanowania godności, a ona zamierza o to prawo walczyć do końca.
Galeria poniżej: Tak mieszka Joanna Racewicz