Bracia spędzą razem święta
Jarosław Kaczyński mieszka tymczasowo z ciotecznym bratem, Janem Marią Tomaszewskim (75 l.). Powód? W jego domu na warszawskim Żoliborzu trwa remont wykonywany przez nowych właścicieli budynku, z którym dzieli ścianę. Aby nie cierpieć z powodu męczącego hałasu, prezes PiS przeniósł się tymczasowo wraz z dwoma kotami do krewnego. – Jarek spędzi u mnie święta – zdradził nam Jan Maria Tomaszewski, czyli polityk nieprędko wróci do siebie.
Ostatnio zauważyliśmy, jak prezes PiS wychodzi z domy brata ciotecznego i wsiada do samochodu z pokaźną torbą. Rozwikłaliśmy tajemnicę jej zawartości. Jarosław Kaczyński po prostu udał się do pralni.
Jarosław Kaczyński czuje się u krewnego jak u siebie. Na uwagę zasługuje pewien szczegół [ZDJĘCIA]
Z kotami żyje się wesoło
Braciom żyje się dobrze pod jednym dachem. Przeprowadzka okazała się strzałem w dziesiątkę – krewni dogadują się doskonale. - Dobrze się nam razem mieszka – podkreśla Jan Maria Tomaszewski, artysta malarz. Panowie zachowują niezależność: każdy ma własną pracownię i rytm dnia. „Ja wieczorami maluję. Jarek zaś pisze i czyta” – opowiada Tomaszewski. Nie brakuje też domowych rytuałów, choć śniadania przygotowują oddzielnie. - Jarek sam robi sobie jajecznicę. Każdy robi swoją, czyli ja sobie i on sobie. Nie szykuję mu jajecznicy – zdradza brat cioteczny lidera PiS. Prezes nie może liczyć na obsługę, ale widocznie lubi samodzielność w kuchni. Atmosferę w domu ożywiają dwa koty Kaczyńskiego, które przeprowadziły się razem z nim. - Koty Jarka nas terroryzują, biegają jak szalone po mieszkaniu, jest wesoło – śmieje się gospodarz. Sam żałuje zaginięcia własnego pupila. - Jarek może zostać u mnie ile chce – zadeklarował Jan Maria Tomaszewski.