Korwin-Mikke wyznał, jak nazywa młodziutką żonę. Słodko, ale z klasą!

2026-04-09 4:42

To już 10 lat od ślubu Janusza Korwin-Mikkego i jego ukochanej Dominiki. Para poznała się kilkanaście lat temu, a w 2016 roku postanowili zawrzeć związek małżeński. W rozmowie z "Super Expressem" polityk wyznał, jak w domowym zaciszu zwraca się do swojej małżonki. Trzeba przyznać, że zdrobnienie, którego używa, jest bardzo eleganckie.

Niedawno Janusz Korwin-Mikke i jego żona obchodzili 10. rocznicę ślubu, znaną jako rocznica cynowa. Skąd taka nazwa? 10 wspólnych lat to już kawał czasu! Małżonkowie mają za sobą przeróżne perypetie, dobre i złe chwile, kryzysy. Związek jest więc mocno scementowany, skoro przetrwał taki okres. Cynowa rocznica ślubu symbolizuje trwałość, elastyczność i odporność związku na próby czasu, podobnie jak cyna, która nie koroduje, czyli nie niszczy się, ponieważ jest odporna na niekorzystne warunki atmosferyczne. Dodatkowo 10-lecie małżeństwa to moment świętowania pierwszej wspólnej dekady, często hucznie obchodzony w gronie rodziny i przyjaciół. 

DALSZY TEKST POD GALERIĄ ZDJĘĆ

W jednym z wywiadów Dominika Korwin-Mikke wspomniała, jak pierwszy raz przyszły mąż się do niej odezwał, to wówczas trafiła ich strzała Amora. - Przechodziłam obok, ciasnym przejściem, jak zawsze wpatrzona w prezesa i on powiedział tak: "nie mogę oderwać oczu od pani oczu". Ja mówię: "to niech pan nie odrywa". I tak się zaczęło" - opowiadała.

W książce "Chłopcy idą po Polskę" pojawił się wątek tego, jak małżonka zwraca się do męża: - Jeszcze po urodzeniu drugiego dziecka mówiłam mu na „pan". Był moim idolem. No wielka postać, nie byłam w stanie... Gdy opowiadałam o nim w rodzinie, jak już urodziłam, to: "Pan Janusz przyjeżdża"... - wyznała kobieta. Chociaż sam Korwin-Mikke wracają do starych czasów, mówił niegdyś "Super Expressowi": - W niektórych małżeństwach jest praktykowane mówienie na "pan" do męża, ale na pan to tak nie mówiła chyba, ale zawsze mówi z dużym szacunkiem. 

SPRAWDŹ: Aż nas zamurowało, gdy dowiedzieliśmy się, jakim tekstem Korwin-Mikke poderwał o 44 lata młodszą Dominikę! Wystarczyła banalna zaczepka. Zadziałało!

A jak teraz małżonkowie się do siebie zawracają? Wszystko w rozmowie z nami wyjawił polityk. Jak się okazuje nie ma tu miejsca na pieszczotliwe słówka, ale jednak Korwin-Mikke mówi do żony w wyjątkowy sposób zdrabniając jej imię: - Mówi do mnie na "Ty", Janusz, a ja do niej Nika - wyznał "Super Expressowi". Co ciekawe samo imię Nika, które może być też zdrobnieniem właśnie od imienia Dominika, ma bardzo piękne znacznie, a pochodzi od greckiego słowa nike oznaczającego zwycięstwo. 

NIEMCY BEZ WSTYDU PRZEJMUJĄ UE! - GRZMI MULARCZYK

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki