Wiosna już na dobre rozgościła się w Polsce. Kto tylko mógł, korzystał w miniony weekend z uroków pięknej pogody. Wśród takich osób znalazł się także minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, który zabrał dzieci: córeczki Zosię (7 l.) i Różę (6 l.) oraz synka Stasia (2 l.) na rowerową przejażdżkę. Starsza z dziewczynek sama jechała na rowerze, a dwoje młodszych dzieci wicepremier wiózł w specjalnej rowerowej przyczepce oznaczonej chorągiewką. Oczywiście polityk pamiętał o bezpieczeństwie w czasie jazdy, dlatego miał na głowie kask. Również starsza z córek miała kask rowerowy.
Siłownią pod chmurką i plac zabaw, jako punk obowiązkowy wycieczki!
Cała rodzinka zajrzeli też na siłownię pod chmurką, wszak od najmłodszych lat należy pokazywać dzieciom, że ruch to zdrowie. Kosiniak-Kamysz sam skorzystał z urządzeń do ćwiczeń i potrenował. Wiadomo, że wiele czasu spędza przy biurku, dlatego wie, że ważna jest każda forma ruchu, a ruch na świeżym powietrzu jest idealny!
Jak to bywa w w czasie takich wycieczek rodzina nie mogła ominąć też placu zabaw! Wszystkie dzieci kochają przecież drabinki, zjeżdżalnie i huśtawki. Nie inaczej jest w przypadku pociech szefa MOB. Dzieci miały więc ogromną frajdę z wizyty na placu i wspaniale bawiły się pod okiem taty, który nawet pilnując pociech nie zapominał o swoich obowiązkach i raz po raz zaglądał do telefonu.
Stylowy szef MON: postawił na sportową elegancję
Kosiniak-Kamysz, który na co dzień chodzi w eleganckich garniturach i pod krawatem, miał okazję wskoczyć w sportowe ubrania. Wybrał tzw. sportową elegancję, czyli ciemne wygodne spodnie, bluzę z kapturem, puchową kamizelkę i czapkę z daszkiem. Wyglądał bardzo stylowo, niczym prosto z nowojorskiej ulicy. Zboczcie sami w naszej galerii niżej.