Krytyki z tej strony Jerzy Owsiak się nie spodziewał. Krzysztof Ziemiec wspomina historię sprzed 20 lat!

2026-01-27 14:04

34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już za nami. W niedzielę, 25 stycznia 2026 roku, setki tysięcy widzów śledziły relację z finału w największych stacjach telewizyjnych, a licznik zadeklarowanych środków zatrzymał się na imponującej kwocie ponad 183 mln zł. Jak co roku przy okazji tego wydarzenia nie zabrakło jednak zarzutów względem organizatora akcji, czyli Jerzego Owsiaka. Swój zawód związany z jego osobą postanowił wyrazić znany dziennikarz Krzysztof Ziemiec. Opowiedział on w sieci historię z 2005 roku, którą "mocno przeżył".

Krzysztof Ziemiec i Jerzy Owsiak

i

Autor: Piętka Mieszko/ AKPA
  • 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przeszedł do historii.
  • Jak co roku w związku z wydarzeniem pojawiła się krytyka Jerzego Owsiaka.
  • Jedną z osób, która wyraziła swoje rozczarowanie jego osobą był Krzysztof Ziemiec.
  • Znany dziennikarz przypomniał historię sprzed 20 lat.

Krzysztof Ziemiec, niegdyś prominentna postać Telewizji Polskiej (prowadził m.in. "Wiadomości" i "Teleexpress") i orędownik Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dziś dystansuje się od inicjatywy Jerzego Owsiaka. W grudniu 2023 roku, po zmianach w mediach publicznych, zakończył współpracę z TVP, jednak nie wycofał się z życia medialnego. Obecnie rozwija swój autorski kanał na YouTube o nazwie "Otwarta Konserwa" i współpracuje z RMF FM. Co jednak sprawiło, że dziennikarz, który kiedyś aktywnie promował to wydarzenie, zmienił swoje podejście o 180 stopni? Powodem okazała się sytuacja z 2005 roku i słowa, które padły z ust szefa WOŚP. 

Zobacz: Przemysław Czarnek nie wytrzymał! Tak ostre słowa o WOŚP dawno nie padły

W opublikowanym wpisie i nagraniu Ziemiec wyjaśnił, co było przyczyną tej zmiany. Podczas finału WOŚP w 2005 roku został wysłany do studia TVP2 jako przedstawiciel "Wiadomości", by zaprezentować plakat przeznaczony na licytację. To, co wydarzyło się później, głęboko go dotknęło. -Chcecie znać całą prawdę o tym zdjęciu? To wam powiem. Zostałem wtedy wysłany do studia TVP2 jako wysłannik "Wiadomości" z plakatem reklamowym "Wiadomości", plakatem na licytację. No i teraz tak, przychodzimy z dobrej woli do człowieka, który właściwie jest gościem w naszej stacji - rozpoczął swoje wspomnienie.

Sprawdź: To już otwarta wojna! Polska 2050 bez Hołowni lub zmiana nazwy partii?! "Zachęcam pana marszałka..."

Nie dość, że musiałem czekać ponad godzinę, aż gość łaskawie do mnie podejdzie, to jeszcze kiedy podszedł, na sekundę dosłownie, usłyszałem coś takiego: "No wreszcie raz w roku przestajecie się zajmować głupotami. Nie gadacie o pierdołach, tylko mówicie o tym, co ważne". Rozumiecie? - kontynuował Ziemiec.

Polityka SE Google News

Te słowa usłyszał młody jeszcze wtedy dziennikarz. Dziennikarz stacji, która promowała Orkiestrę od szefa Orkiestry, która to za darmo od tej telewizji dostała cały dzień czasu antenowego. Zero szacunku, zero kultury, zero empatii. Bardzo to wtedy mocno przeżyłem, powiem Wam szczerze - tłumaczył.

Galeria poniżej: Światełko do nieba rozświetliło noc. WOŚP 2026

Sonda
Jak oceniasz Jerzego Owsiaka?
DYSKRETNE SPOTKANIA NAWROCKIEGO. WIELKI FINAŁ WOŚP I SZANTAŻ HOŁOWNI! | Miziołek & Olczyk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki