Europoseł maratończyk
Budka to nie tylko polityk, ale przede wszystkim wytrawny maratończyk, który swoją formą mógłby zawstydzić niejednego nastolatka. Jego sportowe osiągnięcia robią piorunujące wrażenie: polityk ma na koncie już 10 ukończonych maratonów. Co więcej, jego rekord życiowy na królewskim dystansie 42 kilometrów i 195 metrów to niesamowite 2 godziny i 39 minut. Dla niewtajemniczonych: to tempo, które pozwala na zajmowanie wysokich miejsc w biegach masowych na całym świecie.
Senator Kwiatkowski na siłowni pod chmurką. "Gubię zimowe kilogramy"
Jak znajduje na to czas? Borys Budka pełni przecież niezwykle prestiżową funkcję przewodniczącego Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE). To największa komisja w całym Parlamencie Europejskim, zajmująca się kluczowymi kwestiami dla przyszłości kontynentu. Mimo to europoseł trenuje aż 4–5 razy w tygodniu, niezależnie od tego, czy jest akurat w Polsce, czy w Brukseli na sesji parlamentarnej.
Nie auto, nie limuzyna. Kołodziejczak ruszył przez miasto na rowerze
Budka wie, jak zachować sylwetkę
Jego trening to nie tylko bieganie. To kompletny zestaw ćwiczeń: skłony, pompki, wyskoki. Wszystko po to, by utrzymać ciało w gotowości do najwyższego wysiłku. Sam polityk stawia sprawę jasno i nie szuka wymówek. W rozmowie z „Super Expressem” zdradza receptę na swój sukces i nienaganną sylwetkę. – Uwielbiam aktywny tryb życia. Biegam 4–5 razy w tygodniu. W pewnym wieku staje się to obowiązkiem, gdy chce się zachować sprawność i odpowiednią sylwetkę – mówi nam poseł Budka.
Ta sportowa pasja to dla niego coś więcej niż hobby – to sposób na życie i zachowanie równowagi w świecie wielkiej polityki. W Brukseli, gdzie debaty trwają godzinami, a stres jest codziennością, Budka wybiera ruch. Pokazuje, że determinacja na trasie maratonu i w sali obrad idą ze sobą w parze. Europejska forma Budki to jasny sygnał: ten polityk nie zamierza zwalniać tempa, ani w sporcie, ani w pracy dla Polski!