- Michał Wiśniewski wystąpił w programie "Bez pudru, czyli kabarety plus".
- Znany piosenkarz postanowił pożartować z Włodzimierza Czarzastego.
- Poświęcił Marszałkowi Sejmu kilka dowcipów.
Michał Wiśniewski w żartobliwy sposób odniósł się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Już na początku rozmowy znany piosenkarz nawiązał do swoich relacji z kobietami i małżeństw – był żonaty pięć razy, a wkrótce czeka go kolejny rozwód. - Postaram się nie przedłużać, chociaż jak wiecie, lubię się rozwodzić. Włodzimierz Czarzasty. Chociaż Czarzasty to już mu zostały wiadomo tylko brwi – to mamy wspólne. Czasem wydaje mi się, że łatwiej wymówić imiona moich dzieci niż zrozumieć Czarzastego. Na pewno nawet bym powiedział - rozpoczął swoje drwiny.
Zobacz: Wojciech Mann dotarł z balkonikiem na pogrzeb Andrzeja Olechowskiego. Przyjaźnili się 60 lat
- Włodek idealnie pasowałby do telewizji. Miałby swoje programy znane wszystkim z państwa: "Taniec z czerwonymi gwiazdami", "Kuchenne rewolucje październikowe", "Rodzinka z PRL" i "Na Wspólnej" - tu nawet nazwy nie trzeba zmieniać - kontynuował swe żarty z marszałka. - Pan Włodek chciał kiedyś przyjść na koncert w hali i nie udało mu się, bo szukał biletów na Trybunie Ludu. Nie chcę uderzać tylko w jego zamiłowanie do komuny, ale Czarzasty nawet na wesele zamiast osoby towarzyszącej bierze towarzysza – festiwal kpin trwał w najlepsze.
– To druga osoba w państwie, trzeba przy tym powiedzieć, jemu nie przeszkadza bycie drugim. Dlaczego my wiemy najlepiej? Bo kocha kolejki – dodał Wiśniewski.
Galeria poniżej: Dzień z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym
CZARZASTY ŻEGNA ŁUKASZA LITEWKĘ