- Mateusz Morawiecki zaskoczył osobistym wyznaniem, publikując wzruszające wspomnienie w pierwszą rocznicę śmierci swojej mamy.
- Były premier podzielił się intymnym zdjęciem, podkreślając, że czuje stałą obecność matki i zobowiązanie do przekazywania jej wartości.
- Odkryj poruszające słowa polityka o sile matczynej miłości i dowiedz się, co naprawdę zostaje po odejściu najbliższych.
Mateusz Morawiecki zazwyczaj wykorzystuje media społecznościowe do komentowania decyzji rządu, sytuacji gospodarczej i sporów na prawicy. Tym razem jego wpis miał zupełnie inny charakter.
Były premier opublikował prywatne zdjęcie z mamą. Jak przekazał, od jej śmierci minął dokładnie rok. Towarzyszący fotografii tekst jest jednym z najbardziej osobistych wpisów, jakie polityk zamieścił w ostatnim czasie.
Morawiecki pokazał zdjęcie z mamą
Polityk rozpoczął wspomnienie od słów o matczynym spojrzeniu, które pozostaje z dzieckiem także po śmierci.
„Oczy matki wszystko widzące patrzą na urodziny, patrzą przez całe życie i patrzą po śmierci z «tamtego świata»” – przytoczył Mateusz Morawiecki.
Były szef rządu przyznał, że mimo upływu czasu nadal odczuwa obecność mamy w codziennym życiu.
– Dziś mija rok od kiedy odeszła Mama, a ja wciąż czuję to, co tak pięknie opisał poeta: czuję Jej obecność w każdej chwili mojego życia – napisał.
Morawiecki wrócił również do czasów dzieciństwa. Wspomniał wyprawy rowerowe, zabawy na podwórku oraz wspólne działania z ojcem. Jak podkreślił, przez cały ten czas miał świadomość, że mama czeka i czuwa.
Miller pisze o nierównym traktowaniu Polaków i Ukraińców. Punktuje reakcje władz
– Wiedziałem, że jest. Że czuwa. Że zawsze będę mógł do Niej wrócić – zaznaczył.
„Jak się czujesz?”
Z wpisu wyłania się obraz bardzo bliskiej relacji. Morawiecki napisał, że matka interesowała się jego życiem, wspierała go i kibicowała mu, ale jednocześnie żyła sprawami kraju.
– Za każdym razem, gdy rozmawialiśmy, miałem wrażenie, że kibicuje mi, wspiera mnie, szczerze interesuje się moim życiem, a przy tym działa z myślą o Polsce. Że potrafi kochać ludzi, kochać świat – wspominał były premier.
Polityk przyznał, że nadal pamięta jej głos i proste pytanie, które kojarzy mu się z troską.
– Czasem mam nawet wrażenie, że za chwilę usłyszę to najprostsze, a zarazem najczulsze pytanie: „jak się czujesz?” – napisał.
Morawiecki pisze o wdzięczności i zobowiązaniu
Najmocniejsza część wpisu dotyczy tego, co pozostaje po śmierci rodziców. Zdaniem Morawieckiego są to przede wszystkim wdzięczność oraz obowiązek przekazywania dalej tego, co samemu otrzymało się w domu.
– Z biegiem czasu coraz bardziej myślę, że po odejściu rodziców zostają dwie rzeczy: wdzięczność i zobowiązanie. Bo wszystko, co każdego dnia staramy się dawać innym, sami musieliśmy najpierw otrzymać. A ja od Mamy otrzymałem znacznie więcej, niż kiedykolwiek zdołam wyrazić – podkreślił.
Były premier zakończył wpis słowami o więzi, której nie przerywa nawet śmierć.
– Moje czyny, moje myśli, moje słowa - są „z niej”. Także w tym sensie wokół mnie cały czas moja Mama jest. Żyje. Wierzę też, że i ja każdego dnia niosę w przyszłość cząstkę Jej życia – napisał Mateusz Morawiecki.
Poniżej galeria zdjęć: Tak grillował Morawiecki