Ola Kwaśniewska i Kuba Badach pobrali się we wrześniu 2012 roku w Warszawie, było to w sobotę 22 września. Ślub Oli i Kuby odbył się w pięknym warszawskim kościele, Katedrze Polowej Wojska Polskiego i był iście królewski! Katedra wprost tonęła w kwiatach, a wśród gości znalazła się cała śmietanka towarzyska z kręgów kultury, polityki oraz biznesu. Pamiętne jest też to, że w czasie, gdy młodzi wchodzili do kościoła, padał deszcz, co należy odczytać jako znak pomyślności we wspólnym życiu.
Jak to bywa w czasie ślubu oczy wszystkich skupione są na pannie młodej i jej kreacji. Kwaśniewska na uroczystość postawiła na tradycję. Pierwsza suknia, którą była prezydentówna miała w kościele została zaprojektowana przez znaną projektantkę Sabrinę Pilewicz. Suknia miała tiulową górę i gorsetowy dekolt: była wyszywana różnorodnymi, ręcznie naszywanymi kamieniami Swarovskiego. - Gdybym miała opisać suknię trzema słowami : nowoczesna, architektoniczna i ultrakobieca - mówiła wówczas o projekcie Sabrina Pilewicz dla "Plejady". Szczegółowo opisała wtedy też projekt:
- Suknia została wykonana z ponad 12 metrów włoskiej tafty jedwabnej w wyrafinowanym kolorze kremowym. Góra została wykonana z muślinu jedwabnego, w kolorze cielistym. Cała suknia została wyszyta ponad 400 kamieniami Swarovskiego, wszystkie przyszyte ręcznie.
Kilka lat temu, z okazji jednej z rocznic, Ola Kwaśniewska pochwaliła się nieznanym kadrem z wesela. Wówczas wyszło na jaw, że na imprezie miała zupełnie inną sukienkę. Druga suknia była koronkowa z dekoltem w kształcie litery V i lejącym się dołem oraz koronkowymi rękawkami.
Była też trzecia suknia... Ola Kwaśniewska zaprezentowała się w niej podczas sesji zdjęciowej dla magazynu "Viva". Była to suknia rustykalna, koronkowa, ale z długim rękawem. Do tego panna młoda miała na głowie wianek z polnych kwiatów.