- Magdalena Ogórek oskarża Krajową Administrację Skarbową o działania "jak mafia" w sprawie jej fundacji i muzeum.
- Konflikt dotyczy rzekomego podwójnego opodatkowania darowizny na Muzeum Sztuki Zagrabionej.
- KAS, w odpowiedzi dla Plejady, powołuje się na tajemnicę skarbową, odmawiając komentarza.
Ostre słowa Magdaleny Ogórek. Oskarżenia o działania „jak mafia”
W niedzielnym programie na antenie telewizji wPolsce24 Magdalena Ogórek w bardzo emocjonalny sposób odniosła się do sytuacji związanej z Muzeum Sztuki Zagrabionej w Sulisławicach, które powstało z inicjatywy jej fundacji Polish Lost Art Foundation. W swojej wypowiedzi skierowała niezwykle poważne zarzuty w stronę Krajowej Administracji Skarbowej.
„Pierwszy raz w telewizji wPolsce24 ujawniam coś, o czym każdy obywatel powinien wiedzieć i poznać prawdę. Krajowa Administracja Skarbowa, wszyscy wiemy, czym powinna się zajmować, prawda? Jeżeli państwu powiem, że działa jak mafia i mam na to dowody, które zostały zabezpieczone” – stwierdziła na wizji.
Słowa te wywołały natychmiastową reakcję i stały się przedmiotem szerokiej dyskusji w mediach i internecie. Magdalena Ogórek, była pracownica TVP, podkreśliła, że w sporze z urzędami czuje się osamotniona, a po drugiej stronie stoją funkcjonariusze z Pomorskiego i Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego oraz Prokuratura Okręgowa w Świdnicy.
Geneza sporu – Muzeum Sztuki Zagrabionej i zarzut podwójnego podatku
Konflikt, o którym mówiła Magdalena Ogórek, dotyczy kwestii podatkowych związanych z darowizną na rzecz jej fundacji. Według jej relacji, Fundacja PGNiG im. Ignacego Łukasiewicza przekazała darowiznę na cele statutowe, czyli utworzenie wspomnianego muzeum.
Dziennikarka utrzymuje, że organy skarbowe najpierw wyegzekwowały podatek od tej darowizny od darczyńcy (Fundacji PGNiG), argumentując, że muzeum nie powstało. Następnie, jak twierdzi Ogórek, zażądano zapłaty analogicznego podatku od jej fundacji, co określiła mianem próby podwójnego opodatkowania tej samej darowizny.
W swojej wypowiedzi zapowiedziała podjęcie kroków prawnych, w tym złożenie zawiadomienia do prokuratury oraz zaapelowała o przeprowadzenie pilnej wizji lokalnej w Sulisławicach. Celem wizji miałoby być obalenie twierdzeń KAS o rzekomym braku muzeum. Dodała również, że cała sytuacja odbiła się negatywnie na jej stanie zdrowia, co miało skutkować wizytą na szpitalnym oddziale ratunkowym.
Oficjalne stanowisko KAS dla Plejady: "Tajemnica skarbowa"
W związku z głośnymi oskarżeniami, serwis Plejada zwrócił się do Krajowej Administracji Skarbowej z prośbą o komentarz. W odpowiedzi nadesłanej do redakcji, urząd zajął jednoznaczne, formalne stanowisko, powołując się na obowiązujące przepisy prawa. Instytucja podkreśliła, że nie może odnosić się do szczegółów konkretnej sprawy.
W oświadczeniu przekazanym Plejadzie czytamy: „O działaniach podejmowanych przez organy Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) wobec konkretnych osób lub podmiotów nie udzielamy informacji, ponieważ objęte są tajemnicą skarbową w rozumieniu ustawy Ordynacja podatkowa. Informacje stanowiące tajemnicę skarbową podlegają udostępnieniu tylko podmiotom enumeratywnie wskazanym w przepisach”.
Oznacza to, że działalność Krajowej Administracji Skarbowej w indywidualnych sprawach nie może być przedmiotem publicznej debaty z udziałem jej przedstawicieli. Takie podejście ma na celu ochronę danych podatników i jest standardową procedurą we wszystkich postępowaniach podatkowych i celno-skarbowych.
Co dalej w sprawie?
Francja wprowadza zakaz social mediów dla dzieci. To cyfrowa rewolucja, na którą patrzy cała Europa
Obecnie sytuacja pozostaje patowa. Z jednej strony Magdalena Ogórek zapowiada walkę o swoje racje na drodze prawnej i medialnej, z drugiej KAS konsekwentnie stoi na stanowisku, że nie będzie publicznie komentować szczegółów postępowania. Rozstrzygnięcie sporu i weryfikacja zarzutów stawianych przez byłą kandydatkę na prezydenta będą możliwe najprawdopodobniej dopiero w toku postępowań administracyjnych lub ewentualnych procesów sądowych.
Poniżej galeria zdjęć: Tak mieszka Magdalena Ogórek