Mundialowe emocje powoli opadają. W niedzielę odbył się finał, w którym zmierzyły się ze sobą reprezentacje Hiszpanii i Argentyny. Potrzebna była dogrywka, by ogłosić zwycięstwo europejskiej drużyny. Jeszcze przed rozstrzygnięciem najważniejszego spotkania Mistrzostw Świata, wsparcia drużynie hiszpańskiej postanowiła dodać posłanka Izabela Bodnar.
Zrobiła to w niecodzienny sposób, pokazując swoje własne zdjęcie z wakacji. - Życzę dzisiaj Hiszpanom takich sukcesów, jak na połowie tuńczyka podczas naszych hiszpańskich wakacji! Viva España!!!! - napisała polityczka Centrum. Fotografia przedstawiała polityczkę siedzącą na podłodze łodzi i opierającą nogi o ciało martwego tuńczyka. Zresztą tuż obok niej leżała drugi potężny tuńczyk.
Zdjęciem, którym posłanka podzieliła się na portalu X oraz na Facebooku, od razu zainteresowali się internauci, a w tym także politycy, którzy zaczęli je komentować. Była wśród nich m.in. Anna Maria Żukowska, która postawiła pytanie (oznaczając przy okazji wiceministra klimatu i środowiska): - Czym to zdjęcie się różni od zdjęcia z upolowaną sarną i co na to @DorozalaMikolaj? Nie ma już Pani na czym nóg opierać?
A poseł Dariusz Stefaniuk dodał: - Tylko kliknąłem w komentarze i miałem napisać co na to @AGozdyra? a tu proszę ☺️. Nie zawiodłem się. A ja wręcz przeciwnie. Wrzuca Pani jak najwięcej tych fotek. Jagodno i Wilanów pewnie już zagotowane 🤣. Dziękuję w imieniu opozycji.
Ponieważ właśnie do grona komentujących dołączyła także dziennikarka Agnieszka Gozdyra, która zapytała posłankę: - Pani poseł, proste pytanie: jak bardzo trzeba nie mieć stylu/empatii, by zrobić sobie takie zdjęcie, a następnie je opublikować? Bodnar postanowiła jej odpowiedzieć - Pani Redaktor jadła Pani kiedyś sushi? To proszę uwierzyć, że ktoś te ryby wcześniej złowił. Czy to jest aż tak brutalna prawda? - odpisała. Izabela Bodnar zwróciła się też do reszty komentujących dodając wpis na X
Drodzy nie bądźcie hipokrytami, każde sushi, każda ryba, każdy kotlet, który jecie, pochodzi od złowionego lub zabitego zwierzęcia. Jeżeli kogoś to razi i nie może się z tą oczywistą prawdą pogodzić niech przejdzie na wegetarianizm. Inaczej nie ma mandatu, żeby tu wyć. Rozumiem, że sami roślinożercy tu płaczą? Tak?