Weekendowy reset premiera. Donald Tusk uciekł od problemów

Po ciężkim tygodniu w pracy, szef rządu na weekend przyjechał do domu w Sopocie. Czekała na niego córka Katarzyna (38 l.) wraz z mężem Stanisławem Cudnym (38 l.) i córeczką, którą dziadek Donald Tusk (69 l.) uwielbia.

To nie był łatwy tydzień dla lidera Koalicji Obywatelskiej, która mierzy się obecnie z wyraźnymi spadkami poparcia w sondażach. To bezpośredni efekt kryzysu wizerunkowego po wybuchu afer wokół nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym oraz fali społecznego oburzenia wywołanej doniesieniami o niezwykle wysokich zarobkach lekarzy w całym kraju.

Atmosfera w obozie władzy jest napięta. Jeszcze w środę premier zwołał pilne spotkanie z parlamentarzystami KO. Jak informowaliśmy, szef rządu próbował opanować nastroje i energicznie zagrzewał członków swojej partii do wytężonej pracy oraz natychmiastowej ofensywy medialnej.

Senator Kwiatkowski o spotkaniu z Tuskiem: Premier mobilizował nas do ciężkiej pracy

Po dniach spędzonych na zarządzaniu kryzysem w Warszawie, Donald Tusk (69 l.) postanowił jednak na weekend opuścić stolicę, by zregenerować siły w rodzinnym gronie. Tradycyjnie już azylem okazało się Trójmiasto. W domu w Sopocie na premiera czekała najbliższa rodzina: córka Katarzyna (38 l.) wraz z mężem Stanisławem Cudnym (38 l.) oraz ich córeczka, która jest absolutnym oczkiem w głowie sławnego dziadka.

Wspólne chwile z wnuczką i odcięcie się od bieżącej polityki to sprawdzona metoda szefa rządu na trudne momenty. Wszystko wskazuje na to, że rodzinny weekend w Sopocie ma dać premierowi siłę na kolejne starcia w stolicy. Najbliższe tygodnie będą bowiem kluczowe dla odzyskania przez KO stabilnej pozycji w badaniach opinii publicznej.

CELIŃSKI O WECIE WS. USTAWY O STATUSIE OSOBY NAJBLIŻSZEJ
Sonda
Czy Donald Tusk powinien dokonać ostrej rekonstrukcji rządu przed kampanią?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki