Andruszkiewiczowie od dawna uchodzą za parę, która najlepiej czuje się w plenerze. Polityk często podkreśla, że po godzinach pracy w Pałacu Prezydenckim najbardziej relaksują go zwykłe, długie spacery. Gdy tylko ma wolny weekend, zabiera rodzinę w góry albo nad jeziora. A w tygodniu, po pracy, najchętniej wybiera pobliski park — bez fleszy, bez oficjalnych wystąpień, tylko z bliskimi.
- Weekend to świetny czas na rodzinny spacer! Wspólnie z żoną Kamilą i córką Ritą oraz synem Ksawerym uwielbiamy rodzinne spacerki oraz zabawy na świeżym powietrzu. To dobry sposób na odpoczynek od codziennej polityki!
I rzeczywiście — na zdjęciach widać, że w otoczeniu zieleni minister wyraźnie odpuszcza tempo, zwalnia krok i pozwala sobie na odrobinę spontaniczności. A w takich okolicznościach przyrody nie brakuje mu też czułości wobec ukochanej żony.
Kamila i Adam Andruszkiewiczowie wyglądali na odprężonych i skupionych wyłącznie na sobie. Krótki przystanek na alejce, uśmiech, szybki pocałunek — i dalej ruszyli na rodzinny spacer, jakby świat polityki na chwilę przestał istnieć.