Piotr "Łatwogang" Garkowski, czyli znany influencer postanowił zrobić coś niezwykłego, a mianowicie odpalił transmisję na żywo, podczas której przez 9 dni bez przerwy miał słuchać tej samej piosenki: utworu "Diss na raka" rapera Bedoesa nagranego z chorą dziewczynką Mają. W tym samym czasie odbywała się zbiórka na fundację Cancer Fighters.
Akcja okazała się ogromnym sukcesem, ludzie ruszyli z pomocą, a ci, którzy przychodzili do Łatwoganga, by wziąć udział w live decydowali się także, by w ramach wsparcia chorych, ścinali włosy! Na taki gest zdecydowali się m.in. Katarzyna Nosowska, Edyta Pazura czy Wiktor Dyduła. Każdy jak tylko mógł zachęcał do wsparcia zbiórki, a tak osiągnęła rekordowy wynik, bo jej stan na godzinę 17:00 to ponad 176 milionów złotych.
Co ciekawe do akcji nie wkraczali politycy. Niektórzy ograniczyli się jedynie do wspomnienia o akcji w sieci, gratulując jej twórcy albo wspominając o tym, że Polacy mają wielkie serca chętne do pomocy. Zresztą sam organizator akcji zastrzegł, że chce mieszać w sprawę polityki, by nikogo nie dzielić, a jednoczyć.
Jednak w sieci i tak wymieszane zostały obie sfery: akcja pomocowa i polityka, za sprawą... działaczy związanych z Konfederacją. Jedną z osób, które postanowiły skomentować sprawę jest były doradca prezydneta Andrzeja Dudy i były poseł PiS, Łukasz Rzepecki, obecnie związany z Nową Nadzieją. Na portalu X napisał nawiązał do akcji wypominając... wybory kopertowe i wspomniał Jacka Sasina:
Łatwogang właśnie zebrał ponad 100 mln zł dla podopiecznych Cancer Fighters, czyli o 30 baniek więcej niż Jacek Sasin przepalił na wybory, których nie było. Jak widać, kilku chłopaków z neta ma lepsze skille organizacyjne niż całe ministerstwo😜 Dobra robota💪👏
W podobnym tonie wypowiedział się Karol Kołodziejczak, prezes okręgu konińskiego w partii Nowa Nadzieja: - Stream Łatwogangu zebrał już ponad 70 mln zł czyli tyle ile @SasinJacek zmarnował w czasie wyborów kopertowych.
To nie spodobało się Jackowi Sasinowi. Były minister aktywów państwowych ostro odpowiedział na oba wpisy. Nie szczędził mocnych słów, a polityków nazwał "kelnerami Konfederacji". Przy okazji wspomniał też o Donaldzie Tusku:
Wyjątkowo podli i głupi ludzie - świetną akcję #cancerfighters chcą wykorzystać do brudnej polityki. Najpierw Donald Tusk okłamał Polaków, obiecując 3 mld na onkologię zamiast na TVP i m.in. dzięki temu wygrał wybory. A teraz jego kelnerzy z Konfederacji wykorzystują tę akcję do prowadzenia protuskowej polityki, m.in atakując mnie i PiS. Nie przywłaszczyłem żadnych „70 mln” – realizowałem konstytucyjny obowiązek organizacji wyborów w czasie pandemii. Odczepcie się od takich akcji – to, co robicie, uderza w tych, którzy robią świetną robotę i realnie wspierają potrzebujących - napisał Sasin.