- Jolanta Kwaśniewska wyraża wielki niepokój z powodu "potwornie trudnego momentu w historii" oraz wojny za wschodnią granicą Polski, wskazując ją jako swoje największe obawy.
- Była pierwsza dama zwraca uwagę na niepokojące zjawisko znieczulicy wobec konfliktu, cytując lekceważące podejście ("I po co pomagać?").
- Podkreśla, że niesienie pomocy jest obowiązkiem i wyraża nadzieję, że wojna nie rozleje się poza obecne granice, jednocześnie dzieląc się osobistym pragnieniem zdrowia dla siebie i bliskich.
Podczas spotkania autorskiego promującego książkę "Twoja (anty)bucket lista. 111 sposobów na powrót do siebie", której jest współautorką, Jolanta Kwaśniewska zabrała głos w sprawie obecnej kondycji świata i Polski. Jej słowa, cytowane m.in. przez portal Plotek, odzwierciedlały głębokie zaniepokojenie wydarzeniami rozgrywającymi się na arenie międzynarodowej.
Była pierwsza dama wyraziła swoje głębokie zaniepokojenie obecną sytuacją międzynarodową. Wskazała na globalne wyzwania oraz specyficzne zagrożenia wynikające z agresji Rosji na Ukrainę, toczącego się tuż za polską granicą konfliktu oraz doniesień o akcjach sabotażowych. Jak podkreśliła, obecne czasy są wyjątkowo wymagające.
- Żyjemy w potwornie trudnym momencie w historii. I w Polsce, i w świecie – powiedziała.
Kwaśniewska odniosła się również do osobistych obaw, nawiązując do wypowiedzi znanej artystki, Ireny Santor. Wyjaśniła, co budzi w niej największy strach:
- To, czego ja, podobnie jak pani Irena Santor, najbardziej się obawiam, to wojny i tego, co się dzieje za naszą wschodnią granicą – wyznała.
Apel Jolanty Kwaśniewskiej
Jolanta Kwaśniewska zwróciła uwagę na problem narastającej obojętności społecznej wobec trwającego konfliktu. Zauważyła, że niekiedy pojawia się lekceważące podejście do tragedii wojennej:
- W Polsce mówimy to z taką lekkością: "Jest wojna, ludzie giną. I po co pomagać?" – wskazała.
Spytali Jolantę Kwaśniewską o Martę Nawrocką. Reakcja zdumiewa
W kontekście tych obserwacji przypomniała o ciągłym zaangażowaniu fundacji, którą kieruje, w niesienie wsparcia obywatelom Ukrainy, podkreślając, że pomoc w obliczu tak dramatycznych wydarzeń jest fundamentalnym obowiązkiem.
Podsumowując swoją wypowiedź, była pierwsza dama ponowiła apel o kontynuowanie działań pomocowych oraz wyraziła nadzieję na to, że konflikt nie eskaluje poza obecne granice. Na koniec, Kwaśniewska podzieliła się swoimi osobistymi pragnieniami, które w obliczu globalnych wyzwań nabierają szczególnego znaczenia:
- Więc trzeba pomagać. I nie daj panie Boże, żeby ta wojna rozlała się za naszą wschodnią granicę. Dla mnie najważniejszą wartością, moim marzeniem jest to, żeby być zdrową. I żeby zdrowi byli ci, których kocham. Z resztą damy sobie radę – zakończyła.
W naszej galerii zobaczysz Jolantę Kwaśniewską w młodości: