Szok, dlaczego Jarosław Kuźniar odszedł z TVN! To się nie mieści w głowie

Jarosław Kuźniar przez lata był wielką gwiazdą TVN. Dziennikarz był ulubieńcem widzów, którzy mogli go oglądać na antenie TVN24. To on przekazywał im najważniejsze informacje. Warto wspomnieć, że zachował profesjonalizm i opanowanie, gdy doszło do katastrofy smoleńskiej. Właśnie Kuźniar prowadził wówczas rozmowy z politykami i musiał przekazać koszmarne wiadomość o polskiej delegacji. Jednak kilka lat temu Jarosław Kuźniar pożegnał się z TVN. Teraz odniósł się do sprawy.

Jarosław Kuźniar
Autor: AKPA Jarosław Kuźniar

Kim jest Jarosław Kuźniar?

Jarosław Kuźniar przez lata był ulubieńcem widzów. Dziennikarz pierwsze kroki w karierze stawiał w Radiu Sudety oraz Telewizji Sudeckiej, następnie pracował w Polskim Radiu Wrocław. Potem przeprowadził się do Warszawy i związał się z radiem, najpierw Polskim Radiem, a później Radiem Zet. Kuźniar współpracował też z tygodnikiem "Wprost", a w końcu trafił do telewizji TVN, co przysporzyło mu wielu fanów. Jarosław Kuźniar stał się gwiazdą stacji. Prowadził nie tylko programy publicystyczne i informacyjne, ale pojawił się nawet w programie rozrywkowym "X Factor" oraz poranne pasmo "Dzień dobry TVN".

Kuźniar musiał przekazać tragiczne informacje ze Smoleńska. Polityk w studiu zalał się łzami

To właśnie Jarosław Kuźniar miał dyżur w telewizji TVN24, gdy nadeszła tragiczna wiadomość o katastrofie smoleńskiej. Dziennikarz gościł wówczas w studiu telewizyjnym ówczesnego polityka SLD Wojciecha Olejniczaka, który, gdy poznał listę pasażerów tupolewa, po prostu nie wytrzymał i zalał się łzami, i politologa Antoniego Dudka. - Usiadłem, o siódmej się wszystko zaczęło serwisem. Potem przegląd prasy - jeden, drugi, trzeci. Nic powalającego na kolana. Na antenie miały być transmisje z uroczystości związanych z 70. rocznicą Zbrodni Katyńskiej. W redakcji oznacza to zazwyczaj trochę spokoju, bo nie trzeba być cały czas na antenie - wspominał po latach tamten poranek 10 kwietnia 2010 Kuźniar.

Jarosław Kuźniar odszedł TVN. Dlaczego? Prawda wyszła na jaw!

Jednak w 2016 roku Jarosław Kuźniar odszedł z TVN, a następnie trafił do Onetu. Dopiero teraz po kilku latach od odejścia ze stacji, Kuźniar wyznał w podkaście "Rozmowy na pełnej", dlaczego podjął taką decyzję. Prowadzący zadał mu pytanie o hejt, bo jako pracujący w TVN był jednak wystawiony na złośliwości i krytykę, na co Kuźniar odpowiedział: - (...) Wtedy były uderzenia za wszystko. Po pierwsze TVN, po drugie jesteś anty coś tam itd. Jak dodał, jeśli jesteś osobą publiczną to musisz być twardym: - Żeby móc publicznie żyć, musisz takie rzeczy wziąć w nawias (…) Niezależnie jak bardzo byłbyś tymi słowami dotknięty i czy są prawdziwe i cię przez to dotykają podwójnie - tłumaczył.

Jak dodał odszedł z TVN, był wtedy prowadzącym program "Dzień Dobry TVN". Jak teraz wyznał to właśnie nie do końca czuł się w śniadaniówce jak ryba w wodzie, przede wszystkim dlatego, że wszystko było poukładane od a do z. Co prawda przyznał, że przez lata w TVN24 sam sobie planował, kogo zaprosić co powie, a w "DD TVN" była praca ze scenariuszem, a on lubi swobodę. - Kiedy uznałem, że do niego nie pasuję, poszedłem dalej. O "Dzień Dobry TVN" powiedział też: - Mogłeś powiedzieć, że czujesz się wygodnie, ale ja tak nie lubię, wolę mieć wpływa na to, jakie zadaje pytania, a tam było wszystko przygotowane .(...) Mnie to uwierało. Dlatego też zdecydował się pożegnać ze stacją i przejść do Onetu. Teraz dziennikarz skupia się na tworzeniu własnych rzeczy, czyli podkaście Voice House i innych zadaniach.

CZYTAJ TEŻ: Astrolog mówił, co spotka Kaczyńskiego! "Dewastujący czas..." [Gwiazdozbiór Jaruzelskiej]

Sonda
Brakuje Tobie Jarosława Kuźniara w telewizji?

W 2015 Kuźniar udzielił wywiadu Wirtualnym Mediom. Padło wówczas pytanie o jego przejście do śniadaniówki: - W jednym z wywiadów powiedział Pan, że za tą zmianą stało ultimatum postawione przez Pańskich szefów: albo praca w „Dzień dobry TVN” i podróżowanie albo pozostanie w TVN24. Kuźniar odparł wtedy: - To był wybór między byciem dziennikarzem newsowym na 100 procent (Choć dawałem z siebie 200 procent), a byciem szefem firmy podróżniczej. Biznesmenem się nie czuję, jestem startupowcem z pasją, który chce poszerzać horyzonty. Mam pomysł i ten plan skutecznie od pół roku realizuję. Dotąd wydawało mi się, że nikomu nie przeszkadza, że podróżuję. Wracałem mądrzejszy, to bardzo pomagało mi w programie telewizyjnym na żywo, budowało uczciwość i wiarygodność. Moją i stacji. Nagle uznano, że to może zaszkodzić TVN24.

Politycy od kuchni - tak mieszka Jaś Kapela

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki