Niedziela Palmowa, symbolizująca triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy, od wieków stanowiła w Polsce jeden z najbardziej uroczystych dni w kalendarzu liturgicznym. Tłumy wiernych, z palmami w dłoniach, gromadziły się w kościołach, by celebrować to ważne wydarzenie, rozpoczynające Wielki Tydzień. Jednak rok 2021 przyniósł ze sobą bezprecedensowe wyzwania, które znacząco wpłynęły na sposób obchodzenia tego święta. Globalna pandemia koronawirusa, która od miesięcy paraliżowała świat, wymusiła na rządach wielu krajów, w tym Polski, wprowadzenie surowych obostrzeń sanitarnych.
Zobacz: Dom na Żoliborzu ciągle w remoncie. Gdzie prezes PiS spędzi święta wielkanocne?
W marcu 2021 roku Polska zmagała się z kolejną falą pandemii. W odpowiedzi na sytuację epidemiologiczną, rząd wprowadził szereg restrykcji, mających na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa. Dotknęły one również życie religijne. Limity wiernych w kościołach, obowiązek zakrywania ust i nosa, zachowanie dystansu społecznego – to tylko niektóre z obostrzeń. Wielu wiernych, z obawy o zdrowie swoje i bliskich, zdecydowało się na uczestnictwo w mszach świętych transmitowanych online lub w telewizji. Wśród nich nie było jednak prezesa PiS.
Sprawdź: Ola Kwaśniewska z mężem mają radosne wieści! "Łałałiła", "pękam z dumy"!
Prezes PiS wziął udział w nabożeństwie w jednym z warszawskich kościołów na Starówce. Poświęcił aż trzy kolorowe palemki, symbolizujące triumf życia nad śmiercią i odrodzenie. Jednak to, co nastąpiło po mszy, nadało temu wydarzeniu głębszy, osobisty wymiar. Zamiast udać się prosto do domu, Jarosław Kaczyński skierował się na cmentarz, by odwiedzić grób swojej matki, Jadwigi. Prezes PiS osobiście posprzątał grób, umył płytę, a na koniec złożył na nim jedną z poświęconych palemek. Cały czas miał na sobie maseczkę, której nie zdjął ani na chwilę, nawet podczas wysiłku fizycznego.