- Były premier zorganizował festyn z grillem, co jest symbolicznym krokiem w kierunku budowania nowego ruchu politycznego poza strukturami PiS, sygnalizując jego niezależne działania.
- Festyn zgromadził "rozłamowców" z PiS i sympatyków Morawieckiego, którzy otwarcie mówili o nieudanych próbach bycia "drugim płucem" w partii i konsekwencjach "ultimatum" Jarosława Kaczyńskiego, co doprowadziło do ich usunięcia z PiS.
- "Grill idei" służył prezentacji nowych koncepcji i miał charakter nieformalny, ale zakłada budowanie struktur stowarzyszenia Rozwój Plus w regionach. Wśród uczestników znaleźli się politycy i samorządowcy z różnych opcji, co wskazuje na próbę stworzenia szerokiej bazy dla nowego ugrupowania.
W atmosferze odbiegającej od konwencjonalnych spotkań politycznych, były premier Mateusz Morawiecki zainicjował samodzielną prekampanię przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi. Wydarzenie, które miało formę festynu z grillem, zgromadziło jego zwolenników oraz osoby określane jako "rozłamowcy" z Prawa i Sprawiedliwości. Uczestnicy dyskutowali nad nowymi koncepcjami politycznymi, a także promowali materiały identyfikujące z powstającym ruchem. Obecność niektórych gości wywołała szczególne zainteresowanie.
Pojawienie się Mateusza Morawieckiego na scenie, w swobodnym stroju – białej koszuli, dżinsach i sportowych butach – zostało przyjęte entuzjastycznym skandowaniem "Mateusz, Mateusz" przez kilkusetosobową publiczność. Były premier podkreślał znaczenie ambicji i odwagi w budowaniu sukcesu kraju.
- Czuję dumę, kiedy widzi ludzi targanych niepohamowaną ambicją – mówił. - Polska wtedy odnosiła sukces, kiedy była odważna - dodał.
Wydarzenie, zorganizowane w ostatni dzień lipca na warszawskiej Pradze, zostało zinterpretowane jako początek nowego ugrupowania politycznego, a nie jedynie spotkanie stowarzyszenia.
Co się działo u Morawieckiego?
Wybór lokalizacji festynu, teatru Mała Warszawa, nie był przypadkowy. Obiekt ten wcześniej gościł wieczór wyborczy Karola Nawrockiego po drugiej turze wyborów prezydenckich. Dziedziniec teatru, mimo upalnego słońca, został szczelnie wypełniony przez sympatyków byłego premiera.
Podczas inauguracji działalności stowarzyszenia Rozwój Plus, dostrzegalne było znaczące zaplecze finansowe. Na miejscu dostępne były liczne gadżety z logo nowego ruchu, w tym koszulki oferowane za 100 zł. Rozdawano również wydrukowane raporty dotyczące demografii i bezpieczeństwa granic. Uczestnicy mieli dostęp do kilku stoisk gastronomicznych oferujących grillowane potrawy.
W kontekście organizacji wydarzenia w piątek, czyli w dzień tradycyjnego postu bezmięsnego dla katolików, pojawiły się krytyczne komentarze ze strony środowisk związanych z Nowogrodzką. Stowarzyszenie Rozwój Plus odpowiedziało na te zarzuty, informując o uzyskaniu dyspensy od Diecezji Warszawsko-Praskiej na okoliczność politycznego pikniku.
Rozłam w PiS
Przedstawiciele środowiska Mateusza Morawieckiego oficjalnie określili wydarzenie jako "grill idei", mający służyć wymianie różnorodnych koncepcji i otwartej dyskusji. Poseł Ryszard Terlecki, obecnie związany z Morawieckim
- Przez chwilę mieliśmy szansę być drugim płucem i skrzydłem w PiS i to się nie udało. Pojawiło się ultimatum, do którego namówili prezesa "maślarze" i mamy tego efekty - ocenił. Dodał, że choć festyn nie jest jeszcze formalnym początkiem kampanii, ta rozpocznie się jesienią.
„Rozwój + Wy”. Morawiecki kreśli czarny scenariusz dla Polski, a nastrój ma szampański
- Chcieliśmy się spotkać z tymi, którzy są przekonani do naszych tez, ale też z tymi, którzy z nami się nie zgadzają. Na razie grillujemy, zobaczymy, co z tego wyjdzie. Na razie rozmawiamy o sprawach parlamentarnych, a nie własnej partii - powiedział Grzegorz Puda ze stowarzyszenia Rozwój Plus.
Europoseł Piotr Müller, były rzecznik rządu Morawieckiego, odrzucił sugestie, jakoby "rozłamowcy" z PiS przygotowywali własny program już od marca, określając je jako "bzdura i teoria spiskowa". Müller przypomniał, że "W kwietniu tego roku premierzy Kaczyński i Morawiecki mieli wspólną konferencję prasową, na której mówili o dwóch skrzydłach, dwóch płucach i szerokim namiocie. Nasze stowarzyszenie miało być elementem tego całego przedsięwzięcia i dzisiaj ono się realizuje". Dodał, że "dwa tygodnie [wcześniej] rozpoczęła się batalia, która doprowadziła do wyrzucenia nas w sposób błędny z PiS".
Reakcje PiS
PiS, w przeciwieństwie do inicjatywy Morawieckiego, nie podjęło bezpośredniej odpowiedzi, a politycy z Nowogrodzkiej udali się na wakacje po ostatnim posiedzeniu Sejmu. Rzecznik PiS, Rafał Bochenek, skomentował sytuację 30 lipca.
- Jedni grillują, inni pracują. Mamy plan, mamy strategię, obieramy kurs i idziemy do przodu - stwierdził.
Zaznaczono również, że Mateusz Morawiecki zrezygnował z udziału w piątkowych głosowaniach w Sejmie, koncentrując się na przygotowaniach do festynu. Pozostali posłowie stowarzyszenia Rozwój Plus dołączyli do wydarzenia po zakończeniu obrad parlamentarnych.
Wśród uczestników wydarzenia znalazło się wiele postaci ze świata polityki, w tym również te, które rzadziej pojawiają się publicznie. W panelu dyskusyjnym poświęconym przyszłości polskiej prawicy wzięli udział m.in. publicysta Bronisław Wildstein, były marszałek Sejmu Marek Jurek (PiS), były polityk Ruchu Narodowego Robert Winnicki oraz wieloletni polityk Platformy Obywatelskiej Bogusław Sonik.
Wśród obecnych zauważono także posła Marcina Józefaciuka, który w listopadzie ubiegłego roku opuścił Koalicję Obywatelską, oraz Janinę Goss, znaną jako przyjaciółka Jarosława Kaczyńskiego, która podobnie jak zwolennicy Morawieckiego, została wykreślona z listy członków PiS w czerwcu bieżącego roku. Ogólnie jednak, wśród zgromadzonych dominowały osoby publiczne i politycy kojarzeni z obozem Zjednoczonej Prawicy, zwłaszcza z okresu, gdy Mateusz Morawiecki pełnił funkcję premiera.
W naszej galerii zobaczysz, jak wyglądał grill Mateusza Morawieckiego: