To już trzy lata, jak Mateusz Morawiecki jest teściem. Właśnie 17 czerwca 2023 roku jego ukochana córka Ola poślubiła swojego partnera. Poznali się w klasie maturalnej podczas wycieczki. Okoliczności były wyjątkowe: byli razem na rejsie. Początkowo się zaprzyjaźnili, a z czasem zakochali. Morawiecki tak wówczas pisał o tym ważnym wydarzeniu, jakim był ślub: - Prawdziwa historia ojcowskiej miłości nigdy się nie kończy. Moja zaczęła się, gdy pierwszy raz wziąłem Cię w ramiona. Dziś z dumą poprowadziłem do Ołtarza. Córeczko – niech ten nowy etap życia przyniesie Ci wszystko, o czym marzysz. Pamiętaj, że zawsze możesz na nas liczyć. Kochamy Cię nad życie! - napisał ówczesny premier wzruszająco mediach społecznościowych.
Gdy doszło do ślubu Morawiecki był premierem, więc ślub był nie tylko wyjątkowy dla rodziny, ale miał też wymiar społeczno-polityczny, zaś wśród gości weselnych byli też politycy, m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Przyjęcie weselne odbyło się w jednej z warszawskich sal weselnych. Wzięło w nim udział 150 osób z najbliższej rodziny i przyjaciół! Kościół, który państwo młodzi wybrali na ślub to sanktuarium św. Andrzeja Boboli na warszawskim Mokotowie, miejsce piękne i wyjątkowe.
Ciekawostką z dnia ślubu i wesela było też auto, którym młodzi przyjechali do ślubu. Nie był to jednak typowy ślubny samochód z wypożyczalni, ale Peugeotem 206, który jest w rodzinie Morawieckich od lat! Podczas, gdy inni wybierają limuzyny, zabytkowe auta czy dorożki, córka ówczesnego premiera i jego zięć postawili na coś zupełnie innego. Samochód jednak miał wyjątkowa oprawę, został ozdobiony tak, jak na ślubne auto przystało, czyli w białe kwiaty, kokardki i napis "Młoda Para".
Trzy lata po ślubie miłość Oli i Darka kwitnie, a ponad rok temu na świat przyszedł synek małżonków. Morawiecki został po raz pierwszy dziadkiem, a chwile spędzone z małym Stasiem są jego ulubionymi. Były premier często chwali się zabawami z wnukiem lub pokazuje jak chłopczyk z zaciekawieniem słucha, gdy dziadek mu czyta.