- Premier Donald Tusk zaskoczył na konferencji prasowej, wręczając premier Islandii wafelek Prince Polo
- Premier Islandii przyznała, że "dorastała jedząc Prince Polo"
- Prince Polo jest znane na Islandii Prins Póló, wspominał o nim m.in. prezydent Islandii w 1999 roku wizytując Polskę
Donald Tusk wręczył Prince Polo premier Islandii
W środę 25 lutego odbyła się wspólna konferencja prasowa premiera Donalda Tuska i premier Islandii Kristrún Frostadóttir. Gdy już konferencja prasowa miała się kończyć, premier szybko wyciągnął z marynarki wafelek Prince Polo i zapytał się premier Islandii:
- Czy Prince Polo nadal cieszy się takim powodzeniem? Jeśli tak to wręczam - powiedział Donald Tusk i wręczył premier Islandii zafoliowany wafelek.
Szefowa islandzkiego rządu wyraźnie zaskoczona i szeroko uśmiechnięta odpowiedziała:
- Muszę to powiedzieć. Kto się będzie z tego cieszył? Mój ojciec je uwielbia. Sama dorastałam jedząc Prince Polo, wszędzie je mogłam znaleźć, na szafce, w samochodzie, wszędzie było Prince Polo - powiedziała Kristrún Frostadóttir.
Następnie premier Islandii podziękowała i uściskała się z Donaldem Tuskiem.
Na Prince Polo wychowało się całe pokolenie Islandczyków
Pochodzące z polski Prince Polo należy obecnie do Mondelez USA, ale na rynek wprowadziła ja polska Olza SA w Cieszynie. W Islandii wafelek jest znany jako Prins Póló. Co ciekawe w 1999 roku prezydent Islandii Ólafur Ragnar Grímsson podczas wizyty w Polsce powiedział, że "Całe pokolenie Islandczyków wyrosło na dwóch rzeczach – amerykańskiej coca-coli i polskim Prince Polo".
Według islandzkiego internetowego dziennika Visir.is w 1970 roku przeciętny Islandczyk konsumował kilogram Prince Polo Rocznie. W 2014 roku ta liczba spadła do około pół kilograma rocznie (brak nowszych danych), m.in. ze względu na pojawienie się konkurencyjnych produktów.