- W październiku 2026 roku Konrad Berkowicz nazwał reporterkę Justynę Dobrosz-Oracz "kurtyzaną" po tym, jak zadała mu pytanie o służbę wojskową. Incydent ten doprowadził do zapowiedzi pozwu sądowego oraz skierowania sprawy do Komisji Etyki Poselskiej, a także do ironicznego wpisu posła w serwisie X, który spotkał się z dalszą krytyką.
- Pod koniec 2025 roku poseł Berkowicz był bohaterem interwencji policji w krakowskiej IKEA, gdzie został przyłapany na nieopłaceniu części zakupów w kasie samoobsługowej, co było szeroko komentowane w mediach jako "wpadka przy kasie" lub "próba kradzieży".
- W 2019 roku, podczas debaty wyborczej, Berkowicz demonstracyjnie założył jarmułkę na głowę posłanki Anny Krupki, co miało nawiązywać do kwestii roszczeń bezspadkowych. Zachowanie to zostało powszechnie uznane za antysemickie i skrajnie niekulturalne.
O Konradzie Berkowiczu ponownie stało się głośno z powodu incydentu z udziałem dziennikarki TVP Info, Justyny Dobrosz-Oracz. W październiku 2026 roku, przed gmachem Sejmu, zapytany o swoją służbę wojskową, odpowiedział w zdumiewający sposób.
- Teraz nie mam czasu odpowiadać, bo głosowania się zaczynają. Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami - oznajmił.
Słowa te spotkały się z natychmiastową reakcją. Dziennikarka zapowiedziała złożenie pozwu sądowego, a posłowie Koalicji Obywatelskiej skierowali sprawę do Komisji Etyki Poselskiej. Po wybuchu afery Berkowicz zamieścił w serwisie X wpis o ironicznej treści.
- Przekroczyłem nieprzekraczalną granicę. Przepraszam wszystkie kurtyzany - napisał, co dodatkowo podsyciło falę krytyki.
Poseł Konfederacji nazwał dziennikarkę TVP kurtyzaną! Skandaliczne słowa Berkowicza
"Mikołajkowy" prezent dla premiera
W trakcie jednego z posiedzeń Sejmu, w dniu Mikołajek, poseł Berkowicz pojawił się na mównicy z torbą prezentową, z której wyjął czapkę świętego Mikołaja. Wyjaśnił, że otrzymał prośbę od Mikołaja o przekazanie „prawdziwego prezentu” Donaldowi Tuskowi.
- Za gotowość do sąsiedzkiej pomocy dla Donalda Tuska tradycyjny strój narodowy. Proszę bardzo - spodnie bawarskie. Obdarowujmy się prezentami. Wnoszę o umożliwienie premierowi odbiór tego prezentu jak najszybciej - powiedział wówczas.
Wódka w Sejmie
Innym razem Konrad Berkowicz zaskoczył zgromadzonych w Sejmie, gdy na mównicy pojawił się ze szklaną butelką zawierającą przezroczysty płyn. Incydent ten miał miejsce w ramach protestu przeciwko planowanej podwyżce akcyzy na alkohol i papierosy. Berkowicz argumentował, że wódka jest jednym z najwyżej opodatkowanych produktów.
- Jesteście złodziejami, jesteście oszustami, którzy kłamią, że robią to dla zdrowia Polaków. I przez to Polacy po wypiciu wódki mają finansowego kaca - mówił.
Po tych słowach odkręcił butelkę i napił się z niej. Później jego partyjny kolega, Artur Dziambor, wyjaśnił, że w butelce znajdowała się woda. Wcześniej poseł był również znany z podobnych happeningów, jak choćby pojawienie się w Sejmie z „jointem”.
"Testowanie" marihuany
Jednym z głośnych działań polityka było symulowanie zażywania marihuany podczas konferencji prasowej w Sejmie. Miało to podkreślać jego sprzeciw wobec penalizacji posiadania tej substancji. W kontekście legalizacji marihuany, poseł wyrażał swoje stanowisko, argumentując za wolnością jednostki.
- Każdy dorosły człowiek powinien być wolny. To znaczy, że wolność mojej pięści kończy się na wolności Twojego nosa. Jako dorosły człowiek, mogę robić wszystko, dopóki nie naruszam wolności drugiego człowieka. Nawet szkodząc sobie, nawet popełniając błędy, choćby po to, żeby na tych błędach się uczyć. Na tym polega dorosłość. Ktoś, kto odrzuciłby taką definicję wolności, powinien przestać używać słowa dorosły, bo na tym to polega, że jak ktoś jest dzieckiem to można mu nakazać różnych rzeczy, żeby szło w dobrym kierunku, zakazać, żeby sobie krzywdy nie zrobiło, a jak w pewnym momencie uznajemy kogoś za dorosłego, to uznajemy, że teraz sam decyduje o sobie, być może szkodząc sobie czasem i popełniając błędy. Taka jest zasada wolności - mówił.
Incydent w sklepie Ikea
Pod koniec 2025 roku Konrad Berkowicz znalazł się w centrum uwagi mediów w związku z incydentem w jednym z krakowskich sklepów IKEA. Poseł został wezwany przez policję po tym, jak przy kasie samoobsługowej nie opłacił części zakupów o wartości około 390 zł. Wydarzenie to było szeroko relacjonowane w mediach jako „wpadka przy kasie” lub „próba kradzieży”. Polityk, odnosząc się do sprawy, wyrażał niechęć wobec dziennikarzy zadających pytania, oskarżając ich o złośliwość i kwestionując ich zdolności umysłowe, m.in. w rozmowie z reporterką TVP Info.
Stanowisko antycovidowe
Konrad Berkowicz jest także znany z szeregu prowokacyjnych działań i happeningów politycznych, które mają na celu zwrócenie uwagi na kwestie zgodne z jego poglądami. Na przykład podczas pandemii COVID-19 poseł Berkowicz aktywnie manifestował swój sprzeciw wobec rządowych obostrzeń, takich jak obowiązek noszenia maseczek czy paszporty covidowe. Jego działania obejmowały udział w głośnych interwencjach i kontrolach poselskich w placówkach publicznych oraz medycznych.
Happening z Jarmułką
W 2019 roku, podczas debaty wyborczej w Kielcach, Berkowicz przeprowadził kontrowersyjny happening. Podszedł do posłanki Anny Krupki (PiS) i demonstracyjnie założył jej na głowę jarmułkę. Jak sam wskazywał, miało to być nawiązanie do dyskusji Konfederacji na temat roszczeń bezspadkowych (tzw. ustawa 447). Ten gest spotkał się z powszechną krytyką i został uznany za antysemicki oraz skrajnie niekulturalny.
W naszej galerii zobaczysz najlepsze memy z Konradem Berkowiczem: