Jarosław Kaczyński chce, by Prawo i Sprawiedliwość wygrało przyszłoroczne wybory parlamentarne, dlatego postawił na polityka, który ma zostać "lokomotywą" wybroczą. Tym politykiem jest Przemysław Czarnek, były minister edukacji w rządzie Mateusza Morawieckiego, a obecnie wiceszef PiS.
- Jeżeli chcemy wejść na drogę naprawy (...) musimy mieć nowy rząd, rząd bardzo dobry. Musimy mieć rząd, który będzie miał tę dobrą, patriotyczną wolę, ale także będzie miał umiejętność - to niezwykle ważne - ale także możliwość działania w jednym kierunku: kierunku wielkiej naprawy Rzeczypospolitej. Musimy raz na zawsze skończyć z tym wszystkim, co ktoś (...) nazwał partyjną ojkofobią, czyli niechęcią do własnej ojczyzny. Myśmy potrafili stworzyć bardzo dobre rządy. (..) Musimy wyzwanie podjąć i zwyciężyć. Musimy zwyciężyć. Musimy stworzyć nowy rząd. (...) jestem głęboko przekonany, że takim człowiekiem jest w tym momencie pan prof. Przemysław Czarnek - wyjaśniał w swoim przemówieniu Kaczyński.
Gdy na scenie pojawił się przyszły kandydat PiS na premiera, czyli Przemysław Czarnek, został entuzjastycznie powitany przez zgromadzonych w hali "Sokół" w Krakowie. Od razu nakreślił kierunek działań wskazując, że Polska rządzona przez Donalda Tuska i jego ludzi, idzie w złym kierunku, jest Polską chaosu, zamieszania i krzywdy ludzkiej. Zaznaczył, że chce Polski normalnej i prawdziwej, która pracuje, buduje, wychowuje dzieci, chroni nasze bezpieczeństwo i ratuje życie.
- Tą Polską prawdziwą chcemy się zająć, tę Polskę prawdziwa chcemy przywrócić Polakom, tak żeby ona była na pierwszym miejscu, żeby normalny, zwykły Polak był znów podmiotem w swoim państwie, żeby miał jasność, że to na niego stawia to państwo i jego będzie chronić. (...) My tym zwykłym Polakom musimy pomóc, bo Polska nie jest własnością polityków. Polska jest własnością Polaków, wszystkich - zaznaczył polityk.
W przemówieniu wspominał o polityce Unii Europejskiej, programie SAFE czy relacjach z Ukrainą, mówił też o kobietach. Nagle zaskoczył wszystkich, bo wspomniał o pierwszej damie! Dlaczego? Marta Nawrocka właśnie 7 marca ma urodziny, kończy 40 lat. Czarnek o tym przypomniał, gdy mówił o kobietach i składał im życzenia z okazji Dania Kobiet:
Wszystkim paniom życzymy wszelkiego błogosławieństw, dobrej normalnej, mądrej Polski, bez piekła dla kobiet. Wszystkiego najlepszego... Ale pozwólcie państwo, bo dziś jest dzień szczególny, dlatego że dziś urodziny obchodzi pierwsza kobieta, pierwsza dama RP, pani prezydentowa Marta Nawrocka. Pani prezydentowo, wszystkiego najlepszego, wspaniałego życia u boku wspaniałego męża Stol lat! - powiedział, po czym zaczął śpiewać, a zebrani do niego dołączyli.