- Andżelika Wójcik wzbudza ogromne emocje. Afera wokół jej osoby rozgrzewa olimpijskie lodowiska
- Po nieudanym starcie w niedzielnych zawodach Polka wylała publicznie swoje żale
- Od lat fani śledzą losy jej kariery i stanęli po jej stronie w tym konflikcie
- Zobacz zdjęcia pięknej polskiej olimpijki w naszej galerii
Piękna Andżelika Wójcik zalała się łzami po nieudanym starcie. Ostre zarzuty
Andżelika Wójcik to bez wątpienia jedna z najbarwniejszych i najbardziej utytułowanych postaci w polskich sportach zimowych. Przepiękna łyżwiarka, która na co dzień zachwyca tysiące fanów w mediach społecznościowych, w Mediolanie przeżyła jednak dramat. Jej start na igrzyskach zakończył się nie tylko sportowym niedosytem, ale i wybuchem skandalu, który wstrząsnął reprezentacją.
Wójcik przyjechała do Włoch z imponującym CV. W swoim dorobku ma złoty medal mistrzostw Europy, drugie miejsce w zawodach Pucharu Świata oraz trzy brązowe krążki mistrzostw świata w sprincie drużynowym. Jest też niekwestionowaną rekordzistką Polski na dystansach 500 i 1000 metrów. Nic dziwnego, że kibice liczyli na walkę o czołowe lokaty. Rzeczywistość okazała się jednak bolesna.
Przygotowania do igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo nie przebiegały tak, jak wymarzyła sobie zawodniczka. Problemem okazały się dolegliwości zdrowotne – nasza panczenistka zmagała się z poważnym przeciążeniem kolana. To sprawiło, że widmo koszmaru sprzed czterech lat, gdy problemy zdrowotne również pokrzyżowały jej plany, znów zajrzało jej w oczy.
– Przez większość okresu przygotowawczego nie mogłam trenować na sto procent, a raczej na 85 procent – zdradzała Wójcik w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl jeszcze przed startem. Mimo to starała się zachować optymizm. – Na szczęście wydaje mi się, że to wystarczy, by przygotować się do ścigania o najwyższe cele. Można mówić, że to magia, ale naprawdę mądrze dobieramy obciążenia.
11. miejsce Wójcik i afera! Medialna kłótnia z władzami związku
Niestety, "magia" nie wystarczyła na olimpijskie podium. Wójcik zajęła 11. miejsce na dystansie 500 metrów. Tuż po przekroczeniu linii mety, zamiast analizy biegu, kibice zobaczyli łzy. Jak się szybko okazało, nie były to tylko łzy smutku po przegranej, ale efekt głębokiego żalu i frustracji, które narastały od miesięcy.
Afera na IO. Polka płacze i rzuca oskarżeniami. Mocna odpowiedź związku: To kłamstwa!
Atmosfera wokół kadry zgęstniała w ułamku sekundy. Zawodniczka wygłosiła dramatyczne oświadczenie, sugerując brak odpowiedniego wsparcia, co spotkało się z natychmiastową i ostrą reakcją prezesa Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego. Zamiast świętowania sukcesów, polscy kibice są świadkami potężnej afery, w której piękna łyżwiarka i działacze przerzucają się oskarżeniami w blasku olimpijskich fleszy.