- Liderka WTA Aryna Sabalenka sensacyjnie odpadła z Wimbledonu po porażce z Naomi Osaką, co wywołało u niej skrajne emocje.
- Białorusinka nie kryła rozczarowania swoją grą, ale mimo przegranej utrzyma pierwsze miejsce w rankingu.
- Zobacz, jak Sabalankea zamierza odreagować bolesną przegraną w Londynie.
Aryna Sabalenka od początku niedzielnego meczu grała słabo. W pierwszym secie dała się zupełnie zdominować Naomi Osace, której trenerem jest Tomasz Wiktorowski. Druga partia była zacięta, ale w końcówce Japonka znów była wyraźnie lepsza.
Wimbledon 2026. Aryna Sabalenka też za burtą! Polak triumfuje
- Cóż, oczywiście nie jestem zadowolona z tego, jak grałam, ale ona po prostu mnie zdominowała. Grała na niesamowitym poziomie. Starałam się jak mogłam, niestety nie tym razem - powiedziała po meczu Aryna Sabalenka. - Nie zagrałam swojego najlepszego tenisa, a ona prawdopodobnie zagrała swój najlepszy. Czasem tak się zdarza, wychodzisz na kort, dajesz z siebie wszystko, ale i tak przegrywasz mecz - dodała
Burza po słowach Igi Świątek po klęsce. "Żal było tego słuchać"
Był to już czwarty mecz Aryny Sabalenki z Naomi Osaką. Poprzednie trzy wygrała Białorusinka. Teraz Japonka zrewanżowała jej się za tamte porażki. Mimo to Sabalenka pozostanie na czele rankingu WTA. To dlatego, że Jelena Rybakina odpadła już w 3. rundzie (porażka z Elise Mertens).
- W tym momencie nie chcę nawet myśleć o rankingu. Chcę po prostu stąd pójść, kompletnie się upić, zapomnieć o tenisie i spróbować wrócić w lepszej formie - wypaliła Aryna Sabalenka.