Rutnicki o PGE Narodowym wspomniał przy okazji otwarcia halowych mistrzostw świata w lekkoatletyce w Toruniu. Podkreślił, że organizacja takich imprez wzmacnia polskie ambicje związane z igrzyskami olimpijskimi, których gospodarzem – w przypadku powodzenia kandydatury – miałaby być Warszawa w 2040 lub 2044 roku. Kluczową rolę odegrałby właśnie Narodowy.
PGE Narodowy na 80 tys. miejsc?!
Przypomnijmy, że w listopadzie 2025 roku, podczas konferencji na Narodowym, Rutnicki wspólnie z prezydentem stolicy Rafał Trzaskowski ogłosili, że Polska zamierza ubiegać się o organizację letnich igrzysk olimpijskich.
– Jesteśmy po pewnych analizach, bo Stadion Narodowy trzeba rozbudować. […] Z perspektywy kolejnych 10 czy 20 lat obecna pojemność to za mało – przyznał Rutnicki. Jak zaznaczył, możliwe jest zwiększenie liczby miejsc nawet do ponad 80 tysięcy. – Jeżeli podejmiemy decyzję o rozbudowie, zrobimy to tak, żeby zaspokoić potrzeby na kolejne dziesiątki lat. To technicznie jest możliwe – dodał.
Minister nie chciał na razie mówić o kosztach inwestycji, ale zaznaczył, że w przypadku przyznania Polsce organizacji igrzysk zmiany objęłyby nie tylko sam stadion, lecz także jego otoczenie. – Potrzebujemy przestrzeni na stadiony rozgrzewkowe i inne obiekty. […] W kolejnych miesiącach będziemy przygotowywać optymalny plan zagospodarowania tego terenu – wyjaśnił.
Rutnicki podkreślił również, że Polska nie jest faworytem w wyścigu o igrzyska, w którym startują także bardzo zamożne państwa, jak Katar. Mimo to pozostaje optymistą. – Biorąc pod uwagę to, jak pracujemy i jak wygląda współpraca z samorządami, mamy duży potencjał – zaznaczył.
UEFA nie rozpatrywała
Powiększenie stadionu to również gigantyczny sygnał dla fanów futbolu, których Rutnicki uspokaja: Już wiemy, że jest możliwe przekształcenie tego obiektu w stadion lekkoatletyczny, ale wyłącznie na potrzeby jednej imprezy. Taki jest w tej chwili kierunek w wykorzystywaniu sportowych obiektów.
Jeśli PGE Narodowy "urósłby" do pojemności co najmniej 80 tys. widzów - w końcu można byłoby na nim zorganizować finał piłkarskiej Ligi Mistrzów. UEFA wymaga, by stadion miał minimum 60 tys. pojemności. I choć otworzono go w lutym 2012 roku, to zbyt mała liczba krzesełek od razu przekreśliła go w kontekście organizacji finału najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie. Na Narodowym odbył się za to finał Ligi Europy (w 2015 roku) i Superpuchar Europy (w 2024 roku).