- Jan Błachowicz, legenda polskiego MMA, zaskoczył, uchylając rąbka tajemnicy ze swojego życia prywatnego.
- Wraz z partnerką Dorotą Jurkowską i synem wystąpił w TVN, gdzie opowiedzieli o kulisach życia rodzinnego.
- Jak wygląda Jan Błachowicz poza klatką i z jakimi wyzwaniami mierzy się jego partnerka?
- Poznaj nieznane dotąd oblicze "Cieszyńskiego Księcia" i jego bliskich!
Jan Błachowicz życie prywatne. Dowiedzieliśmy się czegoś nowego
Jan Błachowicz to prawdziwa legenda polskich sportów walki, do tego wciąż aktywna. Ostatni pojedynek "Cieszyński Książę" stoczył 6 grudnia. Na gali UFC 323 zremisował z Uzbekiem Bogdanem Guskovem. Wydaje się, że najlepsze sportowe lata 42-letni Jan Błachowicz na już za sobą, ale - jak widać - ciągle jest w stanie toczyć pojedynki na najwyższym poziomie. Miejsce w historii tak czy owak ma zapewnione, bo jako jedyny mężczyzna z Polski zdobył mistrzowski pas UFC (z kobiet sztuka ta udała się Joannie Jędrzejczyk). Sportowe osiągnięcia "Cieszyńskiego Księcia" są doskonale znane, ale mało kto wie, co się dzieje w życiu prywatnym Jana Błachowicza. Teraz dowiedzieliśmy się czegoś nowego. Sportowiec bowiem wraz ze swoją partnerką - Dorotą Jurkowską (siostrą Łukasza Jurkowskiego, innego zawodnika MMA) i synem pojawił się w studiu TVN. Domowe tajemnice wyszły na jaw.
Partnerka Jana Błachowicza zwierzyła się w TVN. "To nie jest łatwa sprawa"
Dorota Jurkowska, która pełni także funkcję menedżerki męża, zapytana została przez dziennikarzy "Dzień dobry TVN", czym różni się Jan Błachowicz - sportowiec od Jana Błachowicza - partnera i ojca.
To jest człowiek, który potrzebuje ciszy, spokoju. Janek jest taki, że lubi być sam, lubi być skoncentrowany, skupiony. Tworzy sobie swój własny świat dookoła siebie i w tym świecie przez ten cały czas, przez ten camp, podczas całego fight weeku, tak, jak w dniu walki, funkcjonuje i to na przestrzeni lat sobie wypracowaliśmy. Po prostu my jesteśmy z boku, jak on potrzebuje, to jesteśmy, ale generalnie jesteśmy z boku
- wyznała partnerka zawodnika UFC. Sam Jan Błachowicz przyznał, że nie ma problemu z tym, żeby "wyjść z tego trybu sportowego i włączyć taki tryb normalny, rodziny", na który zawsze czeka z niecierpliwością. Syn pary ma już 5 lat, a co za tym idzie - inaczej przygotowuje się go na dłuższą nieobecność taty niż wtedy, gdy był znacznie młodszym maluchem.
Z pewnych względów musieliśmy sporo modyfikacji wprowadzić. Jasio jest starszy, więcej rozumie, więcej widzi, więcej czuje, więc taki chwilowy brak taty też mu bardzo doskwiera i emocjonalnie jeszcze bardziej to przeżywam. Muszę w tym wszystkim jakoś balansować, bo jestem z jednej strony w trybie praca, a z drugiej strony w trybie dom, rodzina, mama i muszę tym tak zarządzać, żeby on nie odczuł, że coś jest inaczej. Wiadomo, że cały czas mówimy, tłumaczymy, to jest mały człowiek, który wymaga, żeby mu mówić, kiedy, co się dzieje, wprowadzać go w każdy stan, z którym będziemy się spotykać. To nie jest łatwa sprawa
- zwierzyła się Dorota Jurkowska w rozmowie z TVN.
Galeria: Jan Błachowicz z partnerką i synem