Jan Urban jako król w Pampelunie. Niezwykła historia selekcjonera reprezentacji Polski

W czasach, gdy Jan Urban prowadził hiszpańską Osasunę, dostąpił niezwykłego zaszczytu – wcielił się w rolę jednego z Trzech Króli podczas słynnej parady w Pampelunie. Selekcjoner reprezentacji Polski w niedawnej rozmowie z Super Expressem opowiedział o jeździe na wielbłądzie, 100-tysięcznym tłumie i tradycji.

  • Jan Urban, legenda Osasuny, został przed laty uhonorowany wyjątkową rolą Króla Gaspara podczas hiszpańskiego Święta Trzech Króli.
  • Były trener i zawodnik, znany z hat-tricka przeciwko Realowi Madryt, wziął udział w hucznej paradzie w Pampelunie, jadąc na wielbłądzie.
  • Jakie emocje towarzyszyły Urbanowi podczas tego niezwykłego wydarzenia i co robił po zakończeniu orszaku?

Jan Urban – legenda Osasuny Pampeluna

Jan Urban zapisał się w historii Osasuny Pampeluna, strzelając m.in. hat-tricka Realowi Madryt na Santiago Bernabéu w 1990 roku. Po zakończeniu kariery prowadził drużyny młodzieżowe tego klubu, jak i pierwszy zespół. To właśnie podczas jednej z tych trenerskich przygód spotkało go wyróżnienie. Kibice w Pampelunie do dziś darzą go ogromnym szacunkiem.

Tak Jan Urban upokorzył Real Madryt. Selekcjoner kadry zdradza nieznane kulisy historycznego wyczynu

Niezwykłe wyróżnienie. Selekcjoner w roli króla Gaspara

W Hiszpanii Święto Trzech Króli, obchodzone 6 stycznia, ma wyjątkową rangę. To właśnie tego dnia dzieci tradycyjnie otrzymują prezenty. Centralnym punktem obchodów jest uroczysta parada, tzw. „Cabalgata de Reyes Magos”. W Pampelunie udział w tym orszaku w roli jednego z monarchów to ogromny prestiż. Jak wspominał selekcjoner w ostatniej rozmowie z Super Expressem, propozycja wcielenia się w postać króla Gaspara była dla niego sporym zaskoczeniem.

– To jest wielka uroczystość, wielkie święto. Szczególnie dla dzieci, bo one wtedy dostają prezenty. Przyznam, że byłem tym trochę zaskoczony. Jednak to jest wielkie wyróżnienie być królem, bo to w jakimś stopniu jest za zasługi. To były dla mnie niezapomniane wrażenia – opisywał Jan Urban w rozmowie z Super Expressem.

Jan Urban znalazł rozwiązanie problemu kadry. Selekcjoner wskazał, kto go zaskoczył [ROZMOWA SE]

Godziny przygotowań i jazda na wielbłądzie w 100-tysięcznym tłumie

Orszak Trzech Króli w Pampelunie to przedsięwzięcie angażujące setki osób i przyciągające na ulice dziesiątki tysięcy widzów. Dla polskiego trenera było to również doświadczenie zupełnie nowych wyzwań.

– Wtedy po raz pierwszy jechałem na wielbłądzie. I to ponad godzinę, bo trzeba było pierwszą część trasy przejechać aż do urzędu miasta. Na trasie całego orszaku było ponad 100 tysięcy ludzi. Przygotowania trwały od godziny ósmej a całość skończyła się nad ranem następnego dnia! – wspominał Urban na naszych łamach.

Jan Urban wprost o Robercie Lewandowskim. Padły znamienne słowa o kapitanie kadry [ROZMOWA SE]

Od parady do prywatnych wizyt w Pampelunie

Magia orszaku nie kończy się wraz z jego oficjalnym przejazdem przez miasto. Jak dodaje selekcjoner, po zakończeniu parady jego misja wcale się nie skończyła.

– Po zakończeniu orszaku zaczęliśmy jeździć na zamówione wizyty po domach – dodał Urban.

To element hiszpańskiej tradycji, który dodaje świętu osobistego wymiaru. Trzej Królowie, po paradzie, odwiedzają niektóre domy, aby osobiście wręczyć prezenty i sprawić radość, zwłaszcza najmłodszym i potrzebującym.

To, co zrobił Zieliński, wprawiło Włochów w osłupienie. Czachowski mówi o ciarkach na plecach [ROZMOWA SE]

Sonda
Czy Jan Urban to dobry selekcjoner?
Jan Urban nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Komentarz SE
QUIZ: Jan Urban nowym selekcjonerem. Sprawdź, co o nim wiesz
Pytanie 1 z 10
Jaki był ostatni klub, w którym pracował?
Super Sport SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI