Karol Nawrocki i Donald Tusk gratulują siatkarzom. Ohydna awantura i gorszące obrazki
To, że na naszych siatkarzy zawsze można liczyć, wiadomo od lat. W niedzielę, 2 sierpnia, do wielkich osiągnięć naszej kadry doszło zwycięstwo w Lidze Narodów. Mimo że rywale byli w kapitalnej dyspozycji, to jednak z wygranej cieszyli się Polacy. Sportowy sukces uradował także najważniejsze osoby w państwie. Zarówno Karol Nawrocki, jak i Donald Tusk zamieści w mediach społecznościowych wpisy dotyczące triumfu reprezentacji Polski siatkarzy. Niestety wielu internautów nawet ze sportu, który powinien łączyć, uczyniło pole politycznej bitwy. Zarówno pod postem prezydenta, jak i premiera wybuchła ohydna awantura, a gorszące obrazki w postaci komentarzy i memów zalały sieć. A przecież Karol Nawrocki i Donald Tusk chcieli tylko pogratulować naszym bohaterom.
Tak Rosjanie nazwali polskich siatkarzy! Naprawdę to napisali po ich triumfie w Lidze Narodów!
W galerii prezentujemy, jak Karol Nawrocki zachowuje się na trybunach
Donald Tusk łączony z Niemcami, a Karol Nawrocki z Amerykanami. Nie zabrakło wyzwisk i wulgaryzmów
Pierwszy swój wpis po wygranej polskich siatkarzy z USA zamieścił szef rządu. - Złoto Ligi Narodów dla naszych siatkarzy! Podobno motywacyjna przemowa Tomka Fornala zdecydowała. Jakbym ją słyszał. Brawo! - napisał na platformie X Donald Tusk. Od razu został on w ohydny sposób zaatakowany przez internautów. Niektórzy sugerowali nawet, że szef rządu jest... Niemcem i nie cieszy się z triumfu Polaków. Nie zabrakło też wyzwisk i wulgaryzmów, które nawet nie nadają się do cytowania. Karol Nawrocki w swoim wpisie z kolei zwrócił uwagę na charakter naszej drużyny.
Gratuluję Reprezentacji Polski siatkarzy kolejnego triumfu w Lidze Narodów! Pokazaliście charakter, odwróciliście losy finału i udowodniliście, że nigdy nie rezygnujecie z walki
- czytamy na profilu prezydenta zamieszonym na platformie X. Głowa państwa - podobnie jak premier - także oberwała od części internautów. W przypadku Karola Nawrockiego niektórzy sugerowali, że ten... kibicował Amerykanom. Nie zabrakło także inwektyw i przypominania kibolskiej przeszłości prezydenta. Smutne jest to, że nawet taki sukces chociaż na chwilę nie zakopał politycznych animozji.