Maja Chwalińska w niedzielę w studiu amerykańskiej telewizji TNT Sports spotkała się m.in. z Andre Agassim. Legendarny tenisista z USA, ośmiokrotny mistrz turniejów wielkoszlemowych, nie ukrywał podziwu dla Polki. Kiedy w programie rozmawiano o tym, jak ogromnym zainteresowaniem cieszyły się występy Mai Chwalińskiej w naszym kraju, tenisistka stwierdziła skromnie:
- To jest niesamowite. I szczerze mówiąc, nie wiem, co zrobiłam, żeby na to zasłużyć. Jestem po prostu ogromnie za to wdzięczna. Mam wrażenie, że tenis i sport w ogóle to coś więcej niż tylko wygrane i porażki. Chodzi o ludzi i historie, które za nimi stoją. Dlatego czuję się bardzo wdzięczna, że mogę dzielić się pasją do tenisa. I widzę też te emocje, jakie moja gra wywołuje u ludzi. Tak, to zdecydowanie niesamowite uczucie - powiedziała Maja.
Sponsorzy oszaleli na punkcie Mai Chwalińskiej. Niesamowite informacje z jej zespołu
Na jej słowa zareagował siedzący tuż obok Polki Andre Agassi.
- Skoro nie wiesz, dlaczego na to zasługujesz, pozwól, że ci pomogę to zrozumieć. Zakwalifikowałaś się do turnieju i dotarłaś do finału zawodów, które są jednym z najtrudniejszych wyzwań w całym naszym sporcie. Nie daj się rozpraszać tym medialnym zgiełkiem i nie przejmuj się porażkami. Po prostu dalej się rozwijaj, bo jesteś darem dla tego sportu! - wypalił Agassi.
- Andre, przestań! - zareagowała na te słowa Maja, wykonując zabawny kokieteryjny gest.
Maja Chwalińska zawstydziła słynnego Johna McEnroe w programie na żywo! Ale palnęła! [WIDEO]
Poniżej wideo z rozmową Mai Chwalińskiej z Andre Agassim.