Władimir Kliczko o sytuacji w Kijowie. Leszek Miller komentuje
Leszek Miller w ostatnich miesiącach słynie przede wszystkim ze swoich bezkompromisowych wypowiedzi na temat działań Wołodymyra Zełenskiego i innych wpływowych ukraińskich polityków. Były szef SLD i premier Polski w latach 2001-2004 atakuje Ukrainę głównie za skandaliczną politykę historyczną względem Wołynia i gloryfikacji UPA, ale odnosi się także do bieżącej sytuacji. Tym razem Leszek Miller dosadnie skomentował wywiad, którego Witalij Kliczko udzielił w Radiu Zet. Mer Kijowa i były mistrz świata wagi ciężkiej w boksie dziękował Polsce za wsparcie w wojnie z Rosją i prosił do dalszą pomoc.
Ubiegła zima była bardzo trudna. Dziękujemy naszym partnerom, pomocy humanitarnej, wsparciu, które otrzymaliśmy również z Polski. Dziękujemy bardzo, nigdy nie zapomnimy waszej pomocy. Przeszliśmy przez ten trudny okres, ale rozumiemy, że kolejna zima będzie równie trudnym wyzwaniem dla 3,5 miliona mieszkańców naszego miasta
- podkreślił Witalij Kliczko.
To nie tajemnica, że zależy od niej życie mojego miasta. Brakuje nam pocisków, które zestrzeliwują drony, rakiety manewrujące i balistyczne. Dlatego bardzo liczymy na wsparcie militarne w zakresie środków obrony powietrznej
- dodał.
Leszek Miller nokautuje Władimira Kliczkę
Były polski premier obok tych słów nie przeszedł obojętnie. Komentarz, który Leszek Miller zamieścił na platformie X, błyskawicznie wywołał zamieszanie w sieci. Wystarczyło zaledwie dziewięć słów do - używając terminologii pięściarskiej - nokautu Witalija Kliczki.
Miller do Panczenko: „To nigdy nie będzie twoja Polska”. Nie kryje swojej antypatii
Może pan Kliczko zwróci się najpierw do swoich synów?
- napisał Leszek Miller. Przypomnijmy, że synowie mera Kijowa mieszkają w... Stanach Zjednoczonych. Młodszy - Maksym - obecnie w koszykówkę w klubie East Carolina University.