Do zabezpieczenia mundialu oddelegowanych ma zostać około 20 tysięcy żołnierzy i członków Gwardii Narodowej, 55 tysięcy policjantów oraz tysiące pracowników prywatnych firm ochroniarskich. Łącznie daje to ponad 99 tysięcy osób zaangażowanych w ochronę turnieju.
Tak duża mobilizacja ma związek z napiętą sytuacją bezpieczeństwa w kraju po śmierci Nemesio „El Mencho” Oseguery – przywódcy Kartelu Jalisco Nueva Generación. Jego zabicie w lutym podczas federalnej operacji wywołało falę przemocy i działań odwetowych w różnych częściach Meksyku, szczególnie w stanie Jalisco.
ZOBACZ TEŻ: Donald Trump podjął nagłą decyzję w sprawie mundialu. To już nieodwołalne
To właśnie Guadalajara, stolica tego regionu, będzie jednym z głównych gospodarzy mundialu i przyjmie cztery spotkania turnieju. Oprócz niej mecze odbędą się także w Mexico City i Monterrey. Szczególne znaczenie ma stadion Azteca w stolicy kraju, gdzie 11 czerwca zaplanowano mecz otwarcia mistrzostw świata.
Za koordynację działań odpowiada specjalne centrum bezpieczeństwa kierowane przez generała Romana Villalvazo Barriosa. Meksyk współpracuje przy tym ze Stanami Zjednoczonymi i Kanadą, czyli pozostałymi gospodarzami Mundialu 2026.
Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum zapewniła, że kibice mogą czuć się bezpiecznie, a państwo wdroży wszystkie niezbędne środki ochrony. Podobne stanowisko zajął prezydent FIFA Gianni Infantino, który stwierdził, że jest spokojny o organizację turnieju w Meksyku.
Liczba funkcjonariuszy zaangażowanych w zabezpieczenie mundialu będzie większa... niż liczebność armii wielu europejskich państw (a kiedyś przecież żartowano, że Pep Guardiola jednego lata zainwestował więcej w obronę niż Bośnia i Hercegowina). To pokazuje, jak poważnie Meksyk traktuje kwestie bezpieczeństwa przed jednym z największych wydarzeń sportowych świata.