- Tomasz Fornal, gwiazda siatkówki, poza boiskiem zaskakuje licznymi pasjami, od wirtualnego gangstera po kreowanie własnej marki odzieżowej.
- Siatkarz marzy o emocjach walki o pas UFC, kategorycznie odrzuca freakfighty, a jednocześnie pozostawia otwartą furtkę dla "Tańca z Gwiazdami".
- Sprawdź, dlaczego Fornal stanowczo odrzuca karierę w siatkówce po zakończeniu gry i jakie zaskakujące plany snuje na swoją przyszłość.
Tomasz Fornal, jeden z najpopularniejszych polskich siatkarzy, od lat udowadnia, że jego świat nie kończy się na boisku. Gwiazdor reprezentacji Polski i Aluronu CMC Zawiercie z powodzeniem rozwija swoje pasje, stając się kreatorem mody i zapalonym graczem komputerowym. Jednak to jego słowa na temat przyszłości po zakończeniu sportowej kariery mogą wywołać największe poruszenie. Czyżby szykował się na podbój show-biznesu?
Od parkietu tanecznego po klatkę MMA. Co fascynuje Fornala?
Choć siatkarz kategorycznie odrzuca możliwość pozostania w świecie siatkówki w roli trenera czy prezesa, jego zainteresowania zdają się krążyć wokół zupełnie innych aren. Fornal nie ukrywa, że pociąga go adrenalina związana ze sportami walki. Wizyta na gali Fame MMA nie była przypadkowa, choć sam zawodnik ma znacznie większe aspiracje niż udział w walkach celebrytów.
- Bardzo mnie to fascynuje. Interesuje mnie, co czuje na przykład Jan Błachowicz, idąc przez całą halę ze świadomością, że za chwilę będzie się bił o pas mistrzowski UFC. To są emocje, które chciałbym kiedyś przeżyć - przyznaje Fornal w rozmowie z "Super Expressem". - Ale na pewno nie na żadnej gali freakfightowej - szybko dodaje.
Przeczytaj także: "Gram gangstera, napadam na sklep!". Tomasz Fornal o życiu poza siatkówką, grach komputerowych i o walkach w klatce
Równie intrygująco brzmi jego reakcja na ewentualną propozycję udziału w popularnym programie rozrywkowym. Czy Tomasz Fornal zatańczyłby w "Tańcu z Gwiazdami"?
- Byłoby ciekawie. Tancerz też raczej ze mnie marny, więc sądzę, że na to jest mała szansa, ale nigdy nie mów nigdy - śmieje się siatkarz, pozostawiając fanom pole do spekulacji.
Gangster w wirtualnym świecie i kreator mody w realu
Zanim jednak podejmie decyzje o przyszłości, Fornal realizuje się na innych polach. Niedawno wydał drugą kolekcję ubrań we współpracy z marką 4F. Jak sam podkreśla, to realizacja dziecięcych marzeń.
- Cieszę się, to spełnienie dziecięcych marzeń. Masz swoje ciuchy, ze swoim autografem na metce, takie, jakie chcesz - opowiada. Jednocześnie z rozbrajającą szczerością przyznaje, że nie przepada za formalnym strojem.
- Nie jestem fanem garniturów i czegoś, co upija mnie koło biodra - stwierdza.
Zobacz też: Wyciekły dawne nagrania dziewczyny Lamine'a Yamala! Kibice wściekli, miażdżąca krytyka
Po godzinach siatkarz przenosi się do wirtualnego świata, gdzie daje upust zupełnie innej stronie swojej natury. Jego ulubioną rozrywką jest gra w GTA Roleplay.
- Jestem tam gangsterem, który napada na sklepy. To jest odgrywanie postaci, ja gram gangstera w świecie Los Santos - wyjaśnia z uśmiechem.
Kariera po karierze? „Nie widzę siebie dookoła siatkówki”
Mimo licznych pasji i otwartych drzwi do świata show-biznesu, Tomasz Fornal twardo stąpa po ziemi. Zapytany o przyszłość po zejściu z parkietu, nie pozostawia złudzeń. Nie interesuje go ani rola trenera, ani prezesa klubu.
- Chyba nie widzę siebie gdzieś dookoła siatkówki. Kocham grać mecze, ale sądzę, że nie ma takiej funkcji dla mnie, która byłaby odpowiednia. Trenerem nie będę, nie mam cierpliwości. Prezesem też nie - kategorycznie ucina spekulacje Fornal.