Nie żyje Beata Andrejczuk-Dudzińska. Była mistrzynią Polski w szachach błyskawicznych
Nagła śmierć polskiej mistrzyni wstrząsnęła środowiskiem sportowym. Nie żyje Beata Andrejczuk-Dudzińska, znakomita szachistka, a także podróżniczka. Mimo że w ostatnich latach skupiała się przede wszystkim na karierze naukowej i biznesie, to nadal cieszyła się ogromnym szacunkiem i sympatią wśród ludzi związanych z polskimi szachami. Największym sukcesem Beata Andrejczuk-Dudzińskiej było zdobycie mistrzostwa Polski w szachach błyskawicznych w 2005 roku. Miała wtedy tylko 17 lat. O tym, że Beata Andrejczuk-Dudzińska nie żyje, poinformował jej mąż.
Sportowe środowisko w żałobie. Zmarł ceniony dziennikarz i sportowiec
Wczoraj o godz. 7.57 zatrzymało się serce mojej cudownej i przeukochanej żony Beaty. Była najwspanialszą osobą, jaką znałem. Empatyczna, pogodna, łagodnie usposobiona do świata i otoczenia. A do tego niezwykle kreatywna i odważna w realizowaniu swoich pomysłów, planów i marzeń
- napisał na Facebooku.
W galerii prezentujemy poruszające zdjęcia z pogrzebu Jacka Magiery
Beata Andrejczuk-Dudzińska nie żyje. Przyczyna śmierci i sekcja zwłok
Przyczyna śmierci szachistki nie jest jeszcze ustalona. Wiadomo, że odbyć ma się sekcja zwłok. - Wczoraj serce Beaty pękło, a wraz z nim moje. Nie potrafię tego zrozumieć i się z tym pogodzić. I pewnie to nigdy nie nastąpi. Lekarze podejrzewają rozwarstwienie aorty, ale dokładniejszą odpowiedź ma dać sekcja zwłok. Dzisiaj nie chcę na ten temat wyrokować - zaznaczył Paweł Dudziński. - Dziękuję Ci, Ukochana Beato, Najpiękniejsza Moja Żono, za każdy dzień i każdą chwilę, jaką mnie zaszczyciłaś. Zawsze będę Cię kochał! - dodał załamany mąż szachistki. Specjalny komunikat po śmierci Beata Andrejczuk-Dudzińskiej wydał także zarząd i pracownicy biura Polskiego Związku Szachowego.
Z głębokim żalem i smutkiem zawiadamiamy, że w dniu 24 czerwca 2026 r. zmarła nagle Beata Andrejczuk-Dudzińska, podróżniczka, mistrzyni FIDE, międzynarodowy sędzia i trener szachowy. Mężowi - koledze Pawłowi Dudzińskiemu - i całej rodzinie składamy wyrazy najgłębszego współczucia i solidarności. O czasie i miejscu pożegnania poinformujmy w późniejszym terminie
- czytamy we wpisie.