- Zmarł Jakub Łoza, 41-letni aktor ("Barwy szczęścia"), kulturysta i trener.
- Pogrzeb rozpocznie się 7 maja o godzinie 11:30 w kaplicy na cmentarzu Wilkowyja w Rzeszowie.
- Dwa tygodnie przed śmiercią Jakub Łoza zamieścił wstrząsający wpis, w którym pisał o swoim leczeniu i głębokiej wierze.
Jakub Łoza nie żyje. Był kulturystą, trenerem i aktorem
Wiadomość o śmierci kulturysty, trenera i aktora wstrząsnęła i światem sportu, i show-biznesu. Nie żyje Jakub Łoza, niezwykły człowiek, który w swoim życiu wiele przeszedł. Miał zaledwie 41 lat. Informację o śmierci sportowca i artysty przekazała jego rodzina za pośrednictwem mediów społecznościowych. W smutnym komunikacie podano też wiadomości dotyczące pogrzebu Jakuba Łozy.
Ujawnili prawdę o życiu prywatnym Łukasza Litewki! O tym nie sie mówiło
Z głębokim żalem informujemy, że dnia 03.05.2026 r. przeżywszy 41 lat zmarł Śp. Jakub Łoza. Zawiadamia pogrążona w smutku i żalu Rodzina
- czytamy na profilu kulturysty na Instagramie. To, że Jakub Łoza nie żyje, potwierdziła też "Faktowi" agencja aktorska Skene. Ostatnie pożegnanie sportowca i aktora znanego z "Barw szczęścia" odbędzie się w czwartek, 7 maja. Początek pogrzebu zaplanowano na godz. 11.30 w kaplica na cmentarzu Wilkowyja w Rzeszowie. Z doniesień podanych przez media wynika, że Jakub Łoza od jakiegoś czasu zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Dwa tygodnie przed śmiercią zamieścił obszerny wpis na Facebooku.
Jakub Łoza wiele w życiu przeszedł. Przed śmiercią napisał: "Jezu, ufam Tobie"
W poście kulturysta podkreślił swoje przywiązanie do Boga. Wygląda na to, że to właśnie dzięki Niemu - mimo choroby - Jakub Łoza zachowywał spokój.
W życiu przeszedłem dużo. Wypadki. Choroby. Ciężkie momenty. I dziś jestem w trakcie leczenia. To realny etap, przez który przechodzę. I nigdy nie pytałem: "dlaczego ja?" Zawsze mówiłem: Jezu, ufam Tobie. Jeśli taka jest droga, przyjmuję ją. I wiesz co? Nigdy nie byłem spokojniejszy niż teraz. Dzisiaj wiem jedno. Albo ufasz… albo próbujesz wszystko kontrolować i się gubisz. Nie da się jednego i drugiego
- podkreślił Jakub Łoza.