11 lat temu Polacy go "pogonili". Teraz zapowiada: "Chcemy wrócić do Polski z galą AEW"

- Nie zapomina się przyjazdu do Polski. Miejmy nadzieję, że wrócimy tu z galą. Byłoby naprawdę świetnie mieć AEW w Polsce - mówi w rozmowie z "Super Expressem" legendarny amerykański wrestler, Paul Wight. Po raz ostatni był w naszym kraju 11 lat temu, jeszcze w poprzedniej federacji, w której występował jako Big Show. Publiczność dała mu wtedy wycisk, ale 54-latek tylko uśmiecha się na to wspomnienie. Już w niedzielę (30 sierpnia) Wight będzie ważną częścią gali All Elite Wrestling: All In w Londynie, którą w Polsce na żywo pokaże stacja Extreme Channel.

Uśmiechnięty wrestler Paul Wight w garniturze zaciska pięść. O jego planach na gale AEW w Polsce przeczytasz na SE.
Autor: AEW/ Materiały prasowe Paul Wight w AEW
  • Paul Wight, znany także jako Big Show, to prawdziwa legenda amerykańskiego wrestlingu.
  • Przy okazji niedzielnej gali AEW: All In w Londynie pojawił się specjalnie w Polsce, która staje się coraz ważniejszym rynkiem w świecie wrestlingu.
  • - Miejmy nadzieję, że wrócimy tu z galą. Byłoby naprawdę świetnie mieć AEW w Polsce - przyznał Wight w rozmowie z "Super Expressem".

Polacy byli bezlitośni dla legendy. "Nie zapomina się przyjazdu do Polski"

Fani w Polsce kojarzą wrestling przede wszystkim z WWE, ale od kilku lat ta najsłynniejsza federacja ma poważną konkurencję w postaci All Elite Wrestling. Postacią łączącą obie organizacje jest Paul Wight (znany też jako Big Show), legendarny wrestler, który od 2021 roku jest związany z AEW. Przy okazji najbliższej dużej gali tej marki - All In w Londynie już 30 sierpnia - pojawił się w Polsce po 11 latach od ostatniego występu, który przeszedł do historii niemalże jako roast jego postaci. Okrzyki polskich fanów w stylu: "Zamknij mordę", "Kończ karierę" czy nawet te niecenzuralne mogły go zaboleć, ale 54-latek tylko uśmiecha się na to wspomnienie.

Nie żyje legendarny komentator sportowy. Andrzej Supron pożegnał go wzruszającym wpisem

Galę AEW: All In z Londynu obejrzysz w Polsce na żywo 30 sierpnia od godziny 17:30 na kanale Extreme Channel.

Kamil Heppen, "Super Express": - Wracasz do Polski i Warszawy po 11 latach. Ostatnio polska publiczność była dla ciebie naprawdę ostra. Jak to wspominasz?

Paul Wight, legenda wrestlingu i zawodnik AEW: - To po prostu pasja fanów. Nigdy się na nich nie złoszczę. Jeśli kupujesz bilet i przychodzisz na galę, a ja gram czarny charakter, możesz na mnie buczeć, ile tylko chcesz. To świetnie. I na tym właśnie polega piękno tego, co robimy. Jeśli potrafię wywołać w tobie emocje, przez które mnie nienawidzisz lub nie lubisz, to idealnie. Oznacza to, że dobrze wykonuję swoją pracę. Ponieważ chcemy, żebyście przychodzili, dobrze się bawili, podziwiali sprawność fizyczną i mieli miłą odskocznię od codzienności. Na tym polega dobra rozrywka.

Nie chcę, żeby ludzie naprawdę mnie nienawidzili. Kiedy jestem w ringu, OK, ale normalnie jestem całkiem miłym gościem. Choć zależy, kogo spytasz.

- A masz jakieś szczególne wspomnienia z gal w Polsce?

- O to dość ciężko, bo brałem udział w tak wielu galach w trakcie kariery, ale mogę przyznać, że nie zapomina się przyjazdu do Polski. Wasz kraj ma wspaniałą historię i nie tylko. Trochę minęło, od kiedy tu byłem i zauważyłem, jak rozwijacie się biznesowo. Jest wiele nowych biznesów, rozwinięta infrastruktura, nowe budynki. Widać, że Polsce wiedzie się dobrze i jest sporo unowocześnień. Zawsze chce się widzieć, że kraj radzi sobie dobrze i ekonomia się zgadza. Cieszę się z tego, jak sobie radzicie. A my w All Elite Wrestling jesteśmy podekscytowani, aby miejmy nadzieję przyjechać tu z galą. Byłoby naprawdę świetnie mieć AEW w Polsce.

Zwolnili ją z największej federacji świata. Zaczęła sprzedawać swoje zdjęcia! Zarabia kokosy

"Robię wszystko, aby wrócić do ringu"

- AEW: All In po raz drugi odbędzie się w Londynie, a to naprawdę wielka gala. Z twojej perspektywy jako Amerykanina, czy Europa staje się coraz ważniejsza dla świata wrestlingu? 

- To ważne dla All Elite Wrestling i AEW, ponieważ budujemy naszą markę. Nasza federacja ma zaledwie siedem lat. Wcześniej przez lata istniała tylko jedna marka. Była tylko jedna organizacja, która z sukcesem prowadziła działalność w Europie. Teraz to, że All Elite i AEW tu przyjeżdża, jest wspaniałe dla naszej firmy. To świetne dla naszych młodszych zawodników. To jedna z rozmów, jakie odbyłem z Tonym Khanem, kiedy na początku dołączyłem do AEW. Powiedziałem mu coś w stylu: "Musimy dotrzeć do Europy, ponieważ fani są tam tak niesamowicie żywiołowi. To wspaniałe doświadczenie, ponieważ fani nie mają zbyt często okazji, by zobaczyć amerykański wrestling na żywo. Musimy pokazać im nasze talenty, ponieważ jest to ważne dla rozwoju ich karier. Jest to lepsze dla rozwoju ich marki. Jest to lepsze dla ich umiejętności wrestlerskich, ponieważ uczysz się, jak walczyć przed europejską publicznością". To kolejne narzędzie w twoim warsztacie, które pozwala stawać się lepszym.

- Której walki podczas tej gali szczególnie nie możesz się doczekać?

- Zdecydowanie nie mogę się doczekać walki Willa Ospreaya z Kennym Omegą o Mistrzostwo Świata AEW. To niesamowita historia dla Willa Ospreaya, który pochodzi z Anglii i będzie rywalizował na Wembley, tym ogromnym stadionie, przed pełną widownią na prawdopodobnie jednej z naszych największych gal pay-per-view. To właśnie takie historie cieszą cię jako fana, a także jako zawodnika, gdy widzisz taką szansę. Musisz kibicować Willowi i ja mu kibicuję. W pewnym sensie zakochałem się w Willu, odkąd go poznałem. Jego charakter, jego postawa. Jest tak niesamowitym zawodnikiem do oglądania w ringu. Jest tak dobry. Jest też naprawdę świetnym gościem.

Oczywiście, on nie jest tak naprawdę "tym dobrym", ale lubię też oglądać MJF’a. Uważam, że MJF jest jednym z najlepszych talentów, jakie widziałem od dawna! Ma w sobie naturalną charyzmę i jest naprawdę dobry w ringu. Jest trochę draniem, ale to w porządku. Wykonuje swoją pracę. Nie wiem, co się wydarzy, ale gwarantuję jedno. Jeśli dasz MJF’owi mikrofon lub szansę na walkę w ringu, on zrobi wszystko, co w jego mocy, aby skraść show, i tak właśnie powinno być. Młode talenty powinny ze sobą w ten sposób rywalizować - śmiało, spróbuj przebić moją walkę, kolego. Powodzenia.

- Z kolei ty masz specjalną rolę na tej gali.

- Tak, będę komentował. Myślę, że na ten moment to ja, Excalibur i Tony Schiavone zajmiemy się komentowaniem tej gali. To dla mnie dobra okazja. To duża gala pay-per-view i jestem naprawdę podekscytowany tą szansą. Komentowanie to coś, w czym chcę się dalej doskonalić i stawać coraz lepszym, a także pomagać młodszym talentom się przebić.

- Ale czy nie tęsknisz za akcją w ringu?

- Oczywiście, że tak! Właśnie dlatego zadaję sobie ten cały trud. Nie odpuszczam treningów i robię to wszystko, co robię. Wciąż pracujemy nad kilkoma rzeczami. W ciągu ostatnich kilku lat przeszedłem wiele operacji. Jest wiele drobiazgów, które chcę dopracować, zanim dostanę szansę na powrót. Na tym etapie chcę wrócić i sprawić, by wszyscy byli podekscytowani na mój widok, a także wyjść tam i zrobić kawał dobrej roboty z młodszymi talentami. Nie chcę, żeby wszyscy mówili: "Och, powinniśmy go wykończyć. Biedak". Nie chcemy tego. Chcemy wyjść tam i dobrze się spisać.

Quiz z popularnych amerykańskich seriali. Sprawdź, czy rozpoznasz serial po krótkim opisie fabuły
Pytanie 1 z 10
Grupa ratowników wodnych czuwa nad bezpieczeństwem na plaży, mierząc się zarówno z zagrożeniami, jak i osobistymi wyzwaniami.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki