- Robert Lewandowski odchodzi z FC Barcelona, a jego przyszłość budzi wielkie emocje.
- Wydaje się, że najbardziej prawdopodobne są przenosiny "Lewego" do Arabii Saudyjskiej lub USA.
- O ten wybór PAP zapytała Mariusza Czerkawskiego, który jak mało kto poznał specyfikę sportowej kariery w Ameryce.
- Legendarny hokeista widzi diametralną różnicę między grą w USA a Arabii Saudyjskiej - na korzyść drugiej opcji.
Robert Lewandowski coraz bliżej Arabii Saudyjskiej. "To lepszy wybór" - mówi Mariusz Czerkawski
Robert Lewandowski żegna się z FC Barcelona. W sobotę (23 maja) może po raz ostatni wystąpić w barwach "Dumy Katalonii", ale już w minioną niedzielę pożegnał się z kibicami w Barcelonie. Jego kontrakt wygasa w czerwcu i nie dojdzie do przedłużenia, a kapitan reprezentacji Polski trafi na rynek transferowy jako wolny zawodnik. Z miejsca stanie się jednym z najbardziej łakomych kąsków, a chrapkę na niego mają krezusi zarówno z Arabii Saudyjskiej, jak i USA. Na kogo zdecyduje się "Lewy"? Odpowiedź na to gorące pytanie poznamy dopiero za jakiś czas, jednak sprawa już budzi spore emocje. Mariusz Czerkawski, legendarny polski hokeista, w rozmowie z PAP podzielił się swoimi przemyśleniami z perspektywy sportowca mającego za sobą lata gry w Ameryce.
- Ameryka jest specyficzna, a futbol wciąż nie jest tam sportem numer jeden - zaczął uznany zawodnik NHL. - W Stanach Zjednoczonych z jednej strony jest ogromna presja na wynik, trzeba być zwycięzcą, drugich miejsc się nie pamięta, ale - jeśli mowa o NFL, NHL czy NBA - show, rozrywka to integralna część sportowego widowiska. To miejsce dobre dla młodych zawodników, choć trzeba przyznać, że od czasu Davida Beckhama piłka nożna sportowo rośnie tam w siłę - dodał.
Jego zdaniem występy w Arabii Saudyjskiej zapewniłyby Lewandowskiemu większy spokój.
Podejrzewam, że kontrakty w Arabii Saudyjskiej to kwoty 10-, może 15-krotnie wyższe niż te w USA. Sądzę, że show i zabawa w USA są mu może jakoś potrzebne, za to opcja pomocy drużynie i spokojne rodzinne życie w słonecznym miejscu na możliwie najwyższym poziomie w Arabii... czemu nie - podkreślił, przypominając podobną drogę polskiego golfisty Adriana Meronka.
Ale heca! Wojciech Szczęsny przyszedł na imprezę w „przypalonej” żelazkiem koszuli. Cena zwala z nóg
Ten zamienił cykl PGA Tour na saudyjski LIV. Czy jego śladem pójdzie piłkarz, który już lata temu planował końcówkę kariery w USA?
- Podsumowując, jak chce mieć spokój i dużą kasę to Arabia, a jak chce większy „fame”, normalne życie, rozwój dzieciaków w szkołach i grę w reprezentacji to USA. Wybór na szczęście należy do rodziny Lewandowskich, do nikogo więcej - zakończył Czerkawski, który obecnie koncentruje się na grze w golfa.