Tak w rzeczywistości wyglądały "grzeczne" wakacje Mai Chwalińśkiej. Spanie i jedzenie to tylko część prawdy!

2026-06-22 12:54

Maja Chwalińśka po ogromnym sukcesie na turnieju Roland Garros jak nikt inny zasłużyła na odpoczynek. O długim urlopie i szaleństwach nie ma jednak mowy, bo niebawem startuje Wimbledon. Jak w rzeczywistości wyglądały "grzeczne" wakacje Mai Chwalińskiej? Okazuje się, że spanie i jedzenie to tylko część prawdy.

Maja Chwalińska, polska tenisistka, w zbliżeniu na pierwszym planie oraz, w okrągłej ramce, na wakacjach w białej sukience. Na naszym portalu przeczytasz o tym, jak wyglądały jej grzeczne wakacje po Roland Garros, przed turniejem Wimbledon.
Autor: Akpa/Instagram/ AKPA

Maja Chwalińska na "grzecznych wakacjach"

Maja Chwalińska robi furorę w świecie sportu. 24-latka przed startem Roland Garros znana była właściwie tylko fanom tenisa. I to raczej takim lepiej zorientowanym. Po tym, jak dotarła do finału wielkoszlemowego French Open, stała się sławna w całej Polsce. Ludzie są bardzo ciekawi, jak wygląda życie prywatne Mai Chwalińskiej: czy ma chłopaka, co robi w czasie wolnym, kim są jej rodzice czy jak spędza wakacje. Te akurat niedawno miała. Co prawda krótkie, bo Polka niebawem zagra w Wimbledonie (dzięki otrzymaniu dzikiej karty nie musi brać udziału w kwalifikacjach), ale zawsze trochę mogła wypocząć. Ludziom w wieku naszej tenisistki często na urlopach puszczają hamulce i żyją tak jakby jutra nie było. Maja Chwalińska jednak postawiła na "grzeczne" wakacje. Jak wiadomo, podczas wypoczynku spała i jadła, ale to tylko część prawdy. O tym, jak w rzeczywistości wyglądał urlop wicemistrzyni Roland Garros, opowiedziała sama Maja w rozmowie z Polskim Związkiem Tenisowym.  

Galeria: Maja Chwalińska i twarz z bliska

MAJA CHWALIŃSKA Z DZIKĄ KARTĄ NA WIMBLEDON!

Maja Chwalińska o wakacjach. Nie tylko spanie i jedzenie

Tenisistka przyznała, że odpoczęła "w miarę możliwości". - Jak twoje wakacje wyglądały? - zapytał wprost reporter.

Tak, jak mówiłam. Spanie, jedzenie i czas z przyjaciółmi

- wyjawiła Maja Chwalińska. Najbardziej ciekawi nas to, jak wyglądał "czas z przyjaciółmi", ale niestety tego wątku tenisistka nie rozwinęła. Jesteśmy jednak pewni tego, że Maja "nie przeholowała". Zresztą na dłuższe wakacje przyjdzie jeszcze pora. Teraz liczy się tylko Wimbledon. Po świetnym występie w Roland Garros apetyty kibiców znacznie wzrosły. Smaczku londyńskiemu turniejowi wielkoszlemowemu dodaje to, że zagra w nim również Iga Świątek, która w zeszłym roku w kapitalnym stylu wygrała Wimbledon, deklasując w finale Amandę Anisimovą. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki