To wielka pasja milionów Polaków. Iga Świątek tego nie znosi. Magda Gessler nie powinna tego czytać

Iga Świątek wielką tenisistką jest, ale jak każdy ma też słabsze strony. Już jakiś czas temu podczas rozmowy z Tomaszem Smokowskim w Kanale Sportowym przyznała, że ma dwie lewe ręce do gotowania. Nie poradziłaby sobie nawet z najlepszym przepisem Magdy Gessler.

Iga Świątek, Magda Gessler
Autor: Photo/Adam Hunger & Marcin Gadomski/Super Express/ Associated Press Iga Świątek, Magda Gessler

Iga Świątek nie znosi gotowania

W najbliższym czasie Iga Świątek będzie w pełni skupiona na tym, co robi najlepiej - grze w tenisa. Już w sobotę (2 listopada) rozpocznie się turniej WTA Finals kończący sezon, w którym Polka powalczy o odzyskanie prowadzenia w rankingu WTA. O to nie będzie łatwo, bo liderująca Aryna Sabalenka ma aż 1046 punktów przewagi i przy jej dobrej grze nawet zwycięstwo Świątek w całym turnieju nie da rankingowego awansu. Mamy jednak nadzieję, że w Rijadzie zwyciężczyni pięciu turniejów Wielkiego Szlema po raz kolejny zachwyci świat i 9 listopada po finale będzie świętować jak przed rokiem w Cancun. Zapewne w towarzystwie ukochanego tiramisu, choć wątpliwe, że własnej roboty.

Świątek i Sabalenka razem w Rijadzie. Bawiły się jak najlepsze przyjaciółki!

QUIZ: Ile wiesz o Idze Świątek?
Pytanie 1 z 30
Na której nawierzchni najbardziej lubi grać Iga Świątek?

Poza tenisem Świątek uwielbia m.in. książki i muzykę, ale gotowanie zdecydowanie nie jest jej konikiem. Raszynianka zupełnie szczerze przyznała to podczas wizyty u Tomasza Smokowskiego w Kanale Sportowym. Były dziennikarz Canal+ Sport prowadził tam serię "Mój pierwszy raz", w której sportowcy dawali się poznać z innej strony. Najlepsza polska tenisistka została zapytana, do czego w życiu ma dwie lewe ręce.

Te słowa Świątek mogą poruszyć Magdę Gessler

Do gotowania. Nie jestem nawet w stanie trzymać się przepisu i chyba to tyle - wyznała wtedy. - Nawet się tego nie tykam, ale wiem, że jak przyjdzie taki etap w moim życiu, że będzie mi na tym zależało, to się nauczę, ale teraz nie mam nawet na to czasu - dodała.

Od ostatniego meczu Świątek minęły już prawie dwa miesiące, ale ten czas zamiast na gotowanie, poświęciła na odbudowanie się po trudach wymagającego sezonu. Zmieniła też trenera - Tomasza Wiktorowskiego zastąpił Belg, Wim Fissette. Po raz pierwszy z nowym szkoleniowcem 23-latka wystąpi w WTA Finals, a kciuki za zwycięstwo w Rijadzie będą za nią trzymać także miłośnicy gotowania, których w Polsce przecież nie brakuje.

Iga Świątek zaczyna walkę w WTA Finals | Super Tenis

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki