Władimir Semirunnij to jeden z polskich bohaterów zakończonych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Urodzony w Rosji specjalista od długich dystansów w łyżwiarstwie szybkim zapowiadał, że jedzie do Włoch po medal dla Polski, i tak też zrobił. W rywalizacji na 10000 metrów wywalczył srebro i uszczęśliwił wszystkich Polaków. A zwłaszcza ukochaną Klaudię, która również jest łyżwiarką i z całych sił wspierała partnera w walce o spełnienie marzeń. Teraz para wreszcie będzie miała więcej czasu dla siebie!
Władimir Semirunnij: DZIEWCZYNA i RODZICE pomagają łyżwiarzowi
Semirunnij od razu po wylądowaniu wpadł w ramiona ukochanej Klaudii
W poniedziałek późnym wieczorem Semirunnij z resztą łyżwiarskiej reprezentacji (bez kontuzjowanej Kamili Sellier) wylądował w Polsce. Na miejscu czekała na nich spora grupa kibiców, ale nie tylko. Nasz wicemistrz olimpijski od razu po wyjściu z terminala rzucił się w ramiona ukochanej i czule ją pocałował! Popularny "Władek" spodziewał się tylko jednego przyjaciela, tymczasem na lotnisku powitali go niemal wszyscy najbliżsi znajomi i przyjaciele.
- Kompletnie nie spodziewałem się, że na lotnisku będzie czekało na mnie tyle znajomych twarzy. Mam wrażenie, że przyjechał tutaj dla mnie cały klub. Wiedziałem tylko o przyjeździe przyjaciela, bo miał mi pomóc z walizkami i zorganizować powrót do domu. Ostatecznie okazało się, że była także moja dziewczyna Klaudia i reszta przyjaciół. Strasznie się ucieszyłem na ich widok. Nie spodziewałem się, że przyjdzie aż tyle ludzi, by mnie przywitać. Od kilku dni udzielam mnóstwa wywiadów, co chwilę ktoś prosi mnie o zdjęcie i to jest bardzo przyjemne. Lubię ludzi, a widzę, że coraz więcej ludzi lubi mnie - mówił zgromadzonym dziennikarzom 23-latek, cytowany przez "Fakt".
W jego głowie już jest plan, aby za cztery lata sięgnąć po upragnione złoto IO. Tymczasem koniec igrzysk nie oznacza zakończenia sezonu. W dniach 5-8 marca w Heerenveen odbędą się mistrzostwa świata, na których Semirunnij znów chce walczyć o medal. Ale najpierw spędzi trochę czasu z Klaudią, na co nie mógł sobie pozwolić w Mediolanie.
