Jest mistrzynią Polski instruktorów windsurfingu, mistrzynią Polski formacji w salsie, tancerką klasy A w tańcach latynoamerykańskich, a jej dziadek to legendarny Grzegorz Lato. Życie Weroniki Laty wywróciło się do góry nogami, gdy usłyszała diagnozę: nowotwór złośliwy miednicy. Dziewczyna żyjąca sportem i aktywnością nagle znalazła się pod ścianą, a o swojej najtrudniejszej walce opowiada teraz głośno.
Weronika Lato pokonała złośliwy nowotwór. "Nie mogłam sama iść do łazienki"
- Na początku w ogóle do mnie nie docierało to, co się wydarzyło. Po prostu wypierałam myśli, że jestem chora. Było ciężko bardzo. Pamiętam ten dzień, kiedy w gabinecie lekarza z mamą byłyśmy i lekarz powiedział, że nigdy nie wrócę do sportu albo na pewno nie w stu procentach, obszerna resekcja kości miednicy, jakaś deformacja. Ja wtedy powiedziałam wprost, że wolę umrzeć, niż poddać się tej operacji, bo nie pozwolę sobie na to, żeby ktoś odebrał mi najważniejszą rzecz, którą wtedy dla mnie był windsurfing - przyznała 26-latka podczas niedawnej wizyty w studiu "Dzień Dobry TVN".
Wcześniej, 13 lutego, miała miejsce premiera filmu dokumentalnego "Reborn on Water - The Second Life" o jej walce i powrocie do sprawności, w tym największej pasji.
- Na początku ja nie byłam w stanie w ogóle funkcjonować. Leżałam na łóżku w bezruchu kompletnym. Nie potrafiłam się podnieść, nie potrafiłam obrócić się z boku na bok. Nie mogłam sama pójść do łazienki. Wszystkie codzienne czynności były niemożliwe. Ból był nie do opisania - jakby rozrywali żywcem całe moje ciało - opowiada teraz o walce z nowotworem.
Włosi uhonorowali Kacpra Tomasiaka po igrzyskach! Jak Małysza
Szczęśliwie najgorsze jest już za nią, a ze wsparciem rodziny i najbliższych wygrała najważniejsze starcie. Sportowe zacięcie sprawiło, że szybko wróciła do formy i ukochanego windsurfingu! Zyskała "drugie życie" i postanowiła szerzyć dobro - wraz z bratem Sebastianem założyła fundację "Wygrać Życie" im. Weroniki Lato, która ma wspierać młodych sportowców i dzieci w powrocie do sprawności.
Słynny dziadek, król strzelców piłkarskiego mundialu z 1974 roku, z pewnością jest dumny ze swoich wnuków!
i