- Piłkarz FC Porto i reprezentant Polski, Oskar Pietuszewski, zdaje maturę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Białymstoku.
- Zdał już egzaminy z języka polskiego i matematyki, a z języka polskiego był zadowolony.
- Uwagę mediów zwróciło sportowe obuwie, które Pietuszewski założył na egzaminy, kontrastujące z ubiorem kolegów.
Matura 2026. Oskar Pietuszewski zaliczył wstydliwą wtopę?
Oskar Pietuszewski w sobotę świętował mistrzostwo Portugalii zdobyte z FC Porto. Dwa dni później piłkarz, który niedawno debiutował w reprezentacji Polski, zameldował się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Białymstoku, gdzie zdawał maturę. Na pierwszy ogień poszedł pisemny egzamin dojrzałości z języka polskiego. Udało się zrobić zdjęcia zarówno przed wejściem Oskara Pietuszewskiego do budynku, jak i po maturze, gdy przyszedł czas na relaks. Ten jednak nie mógł trwać zbyt długo, bo już następnego dnia największy talent w polskim futbolu zdawał egzamin z matematyki. Matura 2026 z udziałem Oskara Pietuszewskiego wzbudziła emocje nie tylko z powodów naukowych, lecz także... odzieżowych. Chodzi o buty, które gracz FC Porto ubrał na maturę. W białym sportowym obuwiu mocno wyróżniał się na tle swoich - ubranych w czarne pantofle - kolegów. Wstydliwa wpadka? Kwestia gustu, ale na pewno wiele osób miało z tego powodu niezły ubaw.
Oskar Pietuszewski komentuję maturę z języka polskiego
Dwukrotny reprezentant Polski (zagrał w barażach o mundial z Albanią i ze Szwecją) po tym, gdy już emocje związane z pierwszym dniem matury 2026 opadły, pod szkołą spotkał się z czekającymi na niego fanami. Po rozdaniu autografów i zrobieniu pamiątkowych zdjęć, Oskar Pietuszewski wybrał się ze znajomymi ze szkoły do jednej z restauracji w Białymstoku. Po egzaminie z języka polskiego piłkarz FC Porto wydawał się być zadowolony,
Myślę, że poszło raczej pozytywnie. Trafił się fajny temat, do wielu rzeczy można było się odwołać, także jestem zadowolony
- wyznał na gorąco po pierwszym dniu matur Oskar Pietuszewski w rozmowie z reporterką Radia Eska.
Osobiście właśnie dzisiaj troszkę obawiałem się polskiego. Przede wszystkim dlatego, że to czasochłonny przedmiot. Może jeszcze matematyka, zobaczymy, ale myślę, że najcięższy egzamin jest już za mną
- cieszył się zawodnik FC Porto.