Zawodnik FAME mógł zginąć w wypadku! Szokująca historia Mateusza Szmyda. "Roztrzaskało drzwi"

2026-01-21 14:33

To historia, która mrozi krew w żyłach. Mateusz Szmyd, uczestnik nadchodzącego turnieju FAME 29, opowiedział o dramatycznym wypadku samochodowym, który mógł zakończyć jego życie. Zawodnik pędził 160 km/h, a od śmierci uchroniła go decyzja, która zazwyczaj kończy się tragicznie – odpięcie pasów bezpieczeństwa. – Wyrzuciło mnie z samochodu, a nogi zostały zgniecione przez silnik – wspomina Szmyd.

Mateusz Szmyd

i

Autor: FAME MMA/ Materiały prasowe Mateusz Szmyd
  • Mateusz Szmyd to jeden z debiutantów w organizacji FAME
  • "Święty Mateusz" weźmie udział w turnieju S-Class o Mercedesa o wartości 800 tysięcy złotych
  • W przeszłości mógł stracić życie w tragicznym wypadku

FAME 29: Mateusz Szmyd mógł zginąć w wypadku! To go uratowało

W sobotę 24 stycznia Mateusz Szmyd wejdzie do klatki, by walczyć w wielkim turnieju o samochód marzeń. Jednak w cieniu sportowych emocji kryje się dramatyczna historia z przeszłości zawodnika. Szmyd podzielił się wstrząsającymi szczegółami wypadku, w którym cudem uniknął śmierci.

Stawką sobotniego turnieju na gali FAME 29 jest luksusowy Mercedes klasy S w pakiecie Brabus. Dla Szmyda rywalizacja o auto ma dodatkowy, symboliczny wymiar. We vlogu promującym wydarzenie zawodnik wrócił pamięcią do czasów, gdy brawura za kierownicą niemal doprowadziła do tragedii.

Szmyd przyznał, że w młodości lubił ryzykowną jazdę. – Kiedyś ścigałem się po miastach jak głupek. To było niepotrzebne – ocenia z perspektywy czasu. Do feralnego zdarzenia doszło przy bardzo dużej prędkości. – Pamiętam, że jechałem koło 160 na godzinę. Przed nowym mostem zjechałem na stację benzynową, ściągnąłem pasy bezpieczeństwa i to uratowało mi życie – relacjonuje zawodnik.

Opis zniszczeń i obrażeń jest przerażający. Siła uderzenia była tak duża, że Szmyd wypadł z pojazdu, co w tym konkretnym, nietypowym przypadku okazało się zbawienne. – Roztrzaskało drzwi. Wyrzuciło mnie z samochodu, a nogi zostały zgniecione przez silnik. Zawsze jeżdżę w pasach, ale wtedy rozpięcie uratowało mi życie – wyznaje szczerze.

Dorota "Gliniara" Kochanek z FAME MMA. Zobacz zdjęcia!

Szmyd od dziecka kocha motoryzację

Mimo traumatycznych przeżyć, Szmyd nie zraził się do motoryzacji. Podkreśla, że od dziecka jeździł z rodziną na gokartach i zawsze czuł się dobrym kierowcą. Wypadek nie pozostawił w nim lęku, ale dał bolesną lekcję pokory.

– Nigdy nie miałem traumy czy lęku po wypadku samochodowym (...) Nastawienie się na pewno zmieniło. Młodociane lata poszły na bok. Wolę zwolnić tempo w życiu i podkręcać je w sporcie – podsumowuje.

FAME 29: Szmyd zawalczy w ćwierćfinale z Alberto

Teraz swoje umiejętności i szybkość Szmyd będzie musiał pokazać w oktagonie. Już w najbliższą sobotę, 24 stycznia, weźmie udział w turnieju FAME 29 S-Class Tournament. Jego pierwszym rywalem w drodze po główną nagrodę będzie Alberto Simao, znany fanom jako "Afrykańska Maczeta".

QUIZ: Czy rozpoznasz wszystkie gwiazdy freak-fightów bez twarzy? FAME MMA, HIGH League, PRIME, CLOUT
Pytanie 1 z 14
Kim jest ten zawodnik?
QUIZ: Czy rozpoznasz wszystkie gwiazdy freak-fightów? FAME MMA, HIGH League, PRIME, CLOUT

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki