Zegarek za prawie 200 tys. i relacje z szefem Zondacrypto. Radosław Piesiewicz znów w ogniu krytyki

Radosław Piesiewicz ponownie znalazł się pod lupą. Z ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24 wynika, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego miał otrzymać od Przemysława Krala, szefa Zondacrypto, luksusowy zegarek Patek Philippe Calatrava 6007G-001. Wartość czasomierza oszacowano na 40 tys. euro, czyli około 172 tys. zł.

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz
Autor: Pawel Wodzynski/ East News Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz

Według dziennikarzy nie była to jedyna korzyść, jaką Piesiewicz i jego bliscy mieli otrzymać od biznesmena. W grę miały wchodzić również wyjazdy, hotele i bilety na wydarzenia sportowe.

Według rozmówców WP jesienią 2025 roku Piesiewicz miał przekonywać Krala, że może pomóc w sprawie zainteresowania Zondacrypto przez UOKiK. Prezes PKOl miał powoływać się na swoje kontakty polityczne, w tym z Mateuszem Morawieckim, oraz możliwość rozmowy z szefem UOKiK Tomaszem Chróstnym. Później miał przekazać Kralowi, że sprawa została załatwiona.

Z oficjalnych informacji wynika jednak coś innego. Chróstny zaprzeczył, by doszło do jakiejkolwiek interwencji w sprawie giełdy. UOKiK miał wręcz przekazać sprawę odpowiednim służbom, a we wrześniu 2025 roku spotkać się z przedstawicielami ABW. Również biuro Mateusza Morawieckiego zaprzeczyło, by były premier spotykał się z Piesiewiczem w tej sprawie lub interweniował u prezesa UOKiK.

ZOBACZ TEŻ: Gwiazdor zachwycił się Ewą Swobodą i złożył nietypową propozycję! Bezlitosna odpowiedź Polki

JAN TOMASZEWSKI GRZMI W SPRAWIE IGI ŚWIĄTEK: ONI JEJ PRZESZKADZALI!

Ważne wydarzenia miały rozegrać się pod koniec listopada w Monako. 19 listopada Kral kupił zegarek Patek Philippe, a jego odbiór ustalono na 28 listopada. Tego dnia miał napisać do Piesiewicza, że chce przekazać mu „coś” w hotelu. Po spotkaniu prezes PKOl wysłał wiadomości: „Dziękuję”, „Jesteś niesamowity” oraz „Jestem w szoku dziękuję”. W korespondencji nie pada jednak słowo „zegarek”.

Piesiewicz potwierdził, że czasomierz otrzymał od Krala, ale zaprzeczył, że był to prezent. Według jego wersji zapłacił za niego z własnych pieniędzy, gotówką i w kilku ratach, a Kral jedynie pomógł mu w zakupie. Dziennikarze zwracają jednak uwagę, że jedyna faktura, do której dotarli, została wystawiona na szefa Zondacrypto. Nie ma również umowy ani pokwitowania potwierdzającego wersję Piesiewicza.

Sprawa ma szerszy kontekst. W październiku 2025 roku Zondacrypto zostało sponsorem generalnym PKOl i reprezentacji olimpijskiej Polski. Współpraca miała trwać do 2028 roku, ale zakończyła się po problemach giełdy w kwietniu 2026 roku.

ZOBACZ TEŻ: Słynny piłkarz ukarany przez 2 sądy dzień po dniu! Stracił prawo jazdy

Według wyliczeń WP i TVN24 wartość wszystkich korzyści, które miały trafić do Piesiewicza i jego bliskich, wynosiła od 190 do 216 tys. zł. Sam prezes PKOl utrzymuje, że nie otrzymywał wynagrodzenia od Zondacrypto, a beneficjentem umowy sponsorskiej był Polski Komitet Olimpijski.

Wokół sprawy doszło także do publicznej wymiany zdań między Piesiewiczem a dziennikarzem śledczym Szymonem Jadczakiem. Prezes PKOl zakwestionował jego dostęp do informacji dotyczących Zondacrypto. Jadczak odpowiedział, że osobiście nie ceni Piesiewicza i nie zamierza utrzymywać z nim bliższych relacji.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki