- Wróciła moda na bursztyn – mówi Jan Zając (70 l.) z Sarbinowa. Nie pamięta tak udanego sezonu w handlu gadżetami, a tą profesją zajmuje się od 30 lat. - Tyle że teraz turyści wolą wracać do domu z oryginalnym gadżetem, a do tego z przekonaniem, że pamiątka ma użyteczne zastosowanie – dodaje pan Jan.
Właśnie stąd szał na bursztynowe gryzaki dla niemowląt (50 zł sztuka) czy bursztynową maść na różne dolegliwości (13 zł). A pan Jan zaciera ręce i opowiada turystom o kojących właściwościach bursztynu, które zawdzięcza on cząsteczkom jodu.