WERSJA ŚWIADKA: Czy to poseł Wipler kopał policjantkę?!

2013-10-31 8:09

Telewizja TVN 24 dotarła do zeznań świadka incydentu z udziałem posła Przemysława Wiplera. To taksówkarz, który ostatniej nocy parkował przed klubem przy ul. Mazowieckiej w Warszawie. Co mówi? – Kopał wszystkich, krzyczał "Kur*wa, chamy" – opowiada świadek.

Tvn24.pl publikuje opowieść taksówkarza, który w nocy z 29 na 30 października parkował po klubem Enklawa i był naocznym świadkiem zajścia na ul. Mazowieckiej. O tym, że taksówkarz faktycznie mógł tamtej nocy widzieć Przemysława Wiplera świadczy podany przez niego opis agresywnego mężczyzny. Odpowiada on wyglądowi i ubiorowi posła.

Naoczna relacja świadka zdarzenia wygląda następująco: po zamknięciu klubu o godz. 4 nad ranem wyszło z niego kilkanaście osób. Część z nich została przed wejściem - około 8-10 osób - a reszta wsiadła do taksówek. Nagle kilku mężczyzn zaczęło się ze sobą szarpać. Wtedy taksówkarz wysiadł ze swojego samochodu i stanał obok niego. Po kilku minutach bójki mężczyźni oddalili się w kierunku ul. Królewskiej.

CZYTAJ: Poseł Wipler: To policja mnie pobiła, wypiłem jedno wino!

Pod klubem zostało dwóch mężczyzn. Jeden, stojący obok słupa przy klubie Organza wyglądał na pijanego, chwiał się na nogach, przeklinał i krzyczał. Taksówkarz ocenił, że miał około 30 lat. Drugi kucał, opierając się o drzwi Organzy i wyglądał jakby spał.

Śpiący mężczyzn,a według świadka, miał około 180 cm wzrostu, wyglądał na 35-40 lat. Był ubrany w ciemne, materiałowe spodnie, elegancką, granatowa koszulę i czarne zamszowe buty. Z opisu wynika, że mężczyzna opisywany przez taksówkarza wyglądał jak poseł Przemysław Wipler.

Gdy do mężczyzn podeszła policja, śpiący nagle zerwał się na nogi i doskoczył do policjanta. Bez słowa rzucił się na funkcjonariusza, chwycił go za koszulę i zaczął szarpać. Świadek zeznał także, że mężczyzna (wyglądający jak poseł Wipler) kopnął policjantkę, która próbowała go obezwładnić.

- Wydaje mi się, że w trakcie szarpania chciał też tego policjanta uderzyć ręką w głowę, ale on się odchylił (…). Policjant odwrócił się do napastnika przodem, a ten go zaatakował z boku, zaczęła się szarpanina" - mówi w tvn24.pl taksówkarz.

Świadek mówi, że agresor nie przestawał się szarpać i krzyczeć, gdy policjant próbował go obezwładnić. Pijany mężczyzna nie informował też o tym, kim jest i o co mu chodzi. Taksówkarz twierdzi, że nie okazał żadnego dokumentu, nie wyciągał legitymacji poselskiej. Był bardzo agresywny i zachowywał się, jakby był w jakims "amoku".

Dopóki trwa postępowanie, świadek nie zgadza się na ujawnianie portalowi tvn24.pl swoich danych.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE