W gaszeniu pożaru uczestniczyło sześc zastępów straży pożarnej. Dzięki szybkiej akcji żywioł został pokonany. Niebezpieczny okazał się jednak dym. Spośród 18 osób, które opuściły budynek w obawie o swoje życie, jedna wykazywała objawy podtrucia. Udzielono jej pomocy medycznej.
Głośne przyznanie się do winy
Jeszcze w trakcie akcji strażaków, którzy po ugaszeniu pożaru zajmowali się oddymianiem klatki schodowej, uwagę policji zwróciła młoda kobieta, najwyraźniej znajdująca się pod wpływem środków odurzających. Chodząca w pobliżu dwudziestolatka wykrzykiwała, że to ona jest sprawczynią pożaru. Ponieważ odmówiła badania alkomatem, po zatrzymaniu pobrano jej krew. Badanie wykaże, czy to alkohol, czy może inne środki spowodowały jej odurzenie.
Klucze do zagadki
Zatrzymana miała przy sobie klucze, ale nie wiadomo, czy były to klucze od mieszkania, w którym wybuchł pożar. Na razie przebywa w policyjnej izbie zatrzymań. Po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchana, aby ustalić jej ewentualny związek z pożarem. Kobieta nie ma stałego miejsca zameldowania.