Kosa gorszy od Żuberka

2007-11-01 21:12

Ujawnione przez nas zarobki Kamila Kosowskiego (30 lat) wywołały szok w piłkarskim środowisku. Kibice Wisły nie mogą uwierzyć w to, jak traktowany jest jeden z najlepszych piłkarzy "Białej Gwiazdy".

Kosowski wciąż negocjuje z Wisłą warunki nowego kontraktu, ale dopóki go nie podpisze, to będzie zarabiał tyle, ile do tej pory, czyli szokująco mało.

"Kosa" otrzymuje jedynie 1800 złotych brutto z tytułu umowy o pracę, czasem wpadnie mu też premia, o której wysokości decydują działacze Wisły. Ale na przykład za ostatni miesiąc bonus Kosowskiemu przypaść wcale nie musi, bo zbyt odważnymi wypowiedziami na temat swojej sytuacji w klubie Kosa trochę sobie "nagrabił".

Dziesięć razy mniej od gwiazd Arki

W sumie Kosowski - pod warunkiem że dostanie premię - zarabia miesięcznie góra kilka tysięcy złotych, co w porównaniu z poborami kolegów z klubu i piłkarzami innych zespołów jest kwotą wręcz niewyobrażalnie małą.

Więcej niż Kosowski dostaje w tym momencieÉ Dzidosław Żuberek, gracz trzecioligowej Freskovity Wysokie Mazowieckie. Jak podaje "Piłka Nożna" Żuberek ma tam miesięcznie około 6 tysięcy złotych.

Jak na razie Kamil zarabia też ponad dziesięć razy mniej niż gwiazdy drugoligowej Arki Gdynia. Gdynianie walczą na drugim froncie, ale ich najlepsi piłkarze dostają tyle, co czołowi pierwszoligowcy. Olgierd Moskalewicz, Bartosz Karwan i Grzegorz Niciński - jak informuje "PN" - pobierają miesięcznie 30 tysięcy złotych z tytułu kontraktów plus premie. O takich pieniądzach Kosowski może teraz tylko pomarzyć.

Chce mniej niż 200 tysięcy euro?

Szokująca jest też różnica między tym, ile obecnie dostaje Kosa, a tym, ile otrzymują jego klubowi koledzy. I nie trzeba nawet sięgać po wiślackich krezusów, żeby to wykazać. Według "PN" Marcin Baszczyński, Dariusz Dudka i Radosław Sobolewski kasują co miesiąc około 37 tysięcy złotych, czyli kilkanaście razy więcej niż Kosowski!

Sytuacja diametralnie się zmieni, gdy Kosa podpisze w końcu kontrakt. O ile do tego dojdzie, bo negocjacje idą jak po grudzie. Ile chciałby zarabiać pomocnik Wisły? Sam piłkarz zapewnia, że dużo mniej niż najlepiej opłacani gracze ekstraklasy. Nieoficjalnie można usłyszeć, że Kamil zadowoli się umową w wysokości niecałych 200 tysięcy euro rocznie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki