Lenka cierpi, bo ma za mały wózek

2019-01-02 16:39

Czteroletnia Lenka Rybak z Nowej Dąbrówki pod Siedlcami jest chora na rdzeniowy zanik mięśni. Żyje dzięki respiratorowi, który pomaga jej oddychać. Urządzenie znajduje się na wózku inwalidzkim, bo zawsze musi być z dzieckiem. Jednak dziewczynka wyrosła już ze starego wózka, a na nowy rodzice nie mają pieniędzy.

Lenka ma za mały wózek

i

Autor: Andrzej Woźniak Mama dziewczynki pokazuje stary wózek

Kiedy Lenka miała 3 miesiące, na kontrolnej wizycie lekarz zauważyła, że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego. - Pani doktor zleciła specjalistyczne badania, po których okazało się, że córeczka cierpi na rdzeniowy zanik mięśni. To był dla nas szok – wspomina Katarzyna Rybak (40 l.), mama dziewczynki.

Z czasem Lenka zaczęła mieć ogromne problemy z oddychaniem. Lekarze zdecydowali o założeniu jej rurki tracheostomijnej i podłączeniu do respiratora. Dziecko przeszło też innowacyjne leczenie, które przynosi efekty. - Zanik mięśni będzie powstrzymany, ale się nie cofnie się. Teraz mamy kolejny problem. Lenka wyrosła z wózka, w którym jest jej bardzo ciasno. Dusi się często, bo za małe siedzenie krępuje jej ruchy i bardzo utrudnia oddychanie – mówi mama.

Pani Katarzyna często leczy rany dziewczynki spowodowane wrzynaniem się elementów ciasnego wózka w delikatne ciałko Lenki. A w jej przypadku każde, nawet najmniejsze zadrapanie, może doprowadzić do zakażenia całego organizmu. – Córeczka musi większy wózek. Nowy, elektryczny, którym mogłaby się sama poruszać, kosztuje 20 tys. zł. Niestety, nie mamy pieniędzy, a nikt nam nie zrefunduje jego zakupu – mówi Katarzyna Rybak. - Dla Lenki wózek oznacza życie. Prosimy o pomoc – apeluje mama.

Jeśli ktoś chciałby wspomóc zakup wózka inwalidzkiego i dalsze leczenie Lenki może wpłacać pieniądze na konto: Caritas Diecezji Siedleckiej nr 78 9194 0007 0027 9318 2000 0010 z dopiskiem: Na leczenie Leny Rybak.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki