50-letni lekarz miał wykorzystywać pacjentki w swoim gabinecie ginekologicznym w Zabrzu, kiedy przychodziły do niego na prywatne wizyty. Pozamedyczna „działalność” lekarza wyszła na jaw po ty, gdy jedna z kobiet zdecydowała się zeznawać. W sierpniu 2018 r. doktor został aresztowany, gdy szedł do pracy. Prokuratura postawiła wówczas mu zarzut zgwałcenia lub doprowadzenia do poddania się „innej czynności seksualnej” co najmniej czterech kobiet. Zostały wtedy przesłuchane przez sąd w obecności psychologa, który potwierdził prawdziwość ich zeznań. Nadto doktor otrzymał zakaz wykonywania zawodu lekarza ginekologa, zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi. Okazało się to niepotrzebne, bo ginekolog od momentu zatrzymania siedzi w areszcie. Osadzony nie przyznaje się do winy i w śledztwie nie składał wyjaśnień.
Polecany artykuł: