Na Lubelszczyźnie był dziś minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski. Sprawdzał stan wałów przeciwpowodziowych Wisły w Kępie Gosteckiej. Trzaskowski powiedział, że póki co nie trzeba ewakuowac mieszkańców, bo sytuacja jest stabilna, a ludzie bezpieczni. Zaznaczył też, że także sytuacja na Mazowszu jest pod kontrolą: „Tam wszędzie są strażacy i pomagają ludziom, ale to są takie punktowe problemy”.
Także wojewoda mazowiecki zlecił monitorowanie sytuacji. W gotowości jest 14 kompanii straży pożarnej, czyli w sumie ponad 700 osób.
***
Wczoraj najgroźniejsza sytuacja była w Sandomierzu, ale wały Wisły nie zostały przerwane. Teraz sytuacja jest opanowana. Jak powiedział Tomasz Bobrowski ze stanowiska zarządzania kryzysowego: „Mamy na Wiśle 753 centymetry. Były wahania w ostatnich godzinach, ewentualnie jakieś drobne przesiąki i tyle. Wszystko jest pod kontrolą”. Dodał też, że w rejonach Tarnobrzega woda stopniowo opada, czytamy w serwisie rmf24.pl.
Lubelszczyzna przygotowuje się na falę
Fala, która minęła Sandomierz zbliżyła się nad ranem na Lubelszczyznę. Wisła przekroczyła stan alarmowy w Annopolu o niemal 1,7 metra, a w Puławach o 70 cm. Kulminacyjny moment ma przyjść tam około 10.00. ale jak przewidują eksperci fala ma być o kilkanaście centymetrów niższa niż zakładano.
Jak podkreśla rzecznik państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak, w tej chwili „Nie ma dramatu. Małopolska, Śląsk są już bezpieczne”. Rzecznik ocenia sytuację powodziową w Polsce na lepsza niż w 2010 roku i dodaje, że zimniejsza się liczba alarmów przeciwpowodziowych. Wczoraj było ich w 43 miejscach w kraju, dziś to 27, relacjonuje tvn24.pl.
Fala wezbraniowa na Wiśle ma przejść także przez Warszawę. Specjaliści przewidują, że nastąpi to w nocy ze środy na czwartek. Fala ma sięgnąć 650 cm wody, czyli niżej niż cztery lata temu, wtedy fala sięgnęła 787 cm.